Pogrzeb ponad 100 osób, w tym ponad sześćdziesięciorga dzieci odbył się w niedzielę w Gazie. Według Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na wydobycie z gruzów i pochówek czeka jeszcze przynajmniej 10 tysięcy ciał.
Owinięte w całun z palestyńskich flag szczątki to czasem tylko fragmenty. Wydobycie ich spod ruin zajęło całe tygodnie. Połowa z nich należała do członków rodziny Malika zamieszkujących dzielnicę Zeitoun w mieście Gaza.
Przedstawiciele obrony cywilnej skarżą się, że prawie nie mają sprzętu, a ten, który pozostał, jest bardzo wysłużony. Twierdzą, że gdyby mieli dostęp do ciężkiego sprzętu, uporaliby się z gruzem w Gazie w trzy miesiące. Izrael nie zezwala jednak na wwiezienie do enklawy żadnego tego typu sprzętu.
Szacunki Międzynarodowego Czerwonego Krzyża mówią o dziesięciu a niektóre nawet o czternastu tysiącach ofiar pogrzebanych w zawalonych w czasie bombardowań budynkach. Od październikowego zawieszenia broni Palestyńczycy rozpoczęli rozkopywanie około 61 milionów ton gruzu. Jak podaje ONZ, to około dwudziestu razy więcej niż łączna ilość gruzu wygenerowana przez konflikty zbrojne na całym świecie w ciągu ostatnich osiemnastu lat.
Przedstawiciele obrony cywilnej skarżą się, że prawie nie mają sprzętu, a ten, który pozostał, jest bardzo wysłużony. Twierdzą, że gdyby mieli dostęp do ciężkiego sprzętu, uporaliby się z gruzem w Gazie w trzy miesiące. Izrael nie zezwala jednak na wwiezienie do enklawy żadnego tego typu sprzętu.
Szacunki Międzynarodowego Czerwonego Krzyża mówią o dziesięciu a niektóre nawet o czternastu tysiącach ofiar pogrzebanych w zawalonych w czasie bombardowań budynkach. Od październikowego zawieszenia broni Palestyńczycy rozpoczęli rozkopywanie około 61 milionów ton gruzu. Jak podaje ONZ, to około dwudziestu razy więcej niż łączna ilość gruzu wygenerowana przez konflikty zbrojne na całym świecie w ciągu ostatnich osiemnastu lat.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin