Setki kilogramów śniętych ryb znaleziono w rzece Morawie w Ołomuńcu. To skutek niskiego przepływu wody w jednej z najdłuższych rzek w Czechach i w jej dopływach.
Długotrwała susza sprawia, że woda zawiera coraz mniej tlenu, a ryby zaczynają się dusić. Według lokalnych władz jest to najpoważniejszy przypadek masowego śnięcia ryb na tym odcinku Morawy od lat dziewięćdziesiątych, gdy zaczęto monitorować sytuację.
To kolejny sygnał poważnego niedoboru wody w Czechach. Po miesiącach z niewielką ilością opadów poziom wielu rzek i potoków jest rekordowo niski. Na początku września do zasilenia Wełtawy zaczęto wykorzystywać rezerwy wody z położonego na południe od Pragi zbiornika Slapy. Taka sytuacja nastąpiła po raz pierwszy w jego historii.
To kolejny sygnał poważnego niedoboru wody w Czechach. Po miesiącach z niewielką ilością opadów poziom wielu rzek i potoków jest rekordowo niski. Na początku września do zasilenia Wełtawy zaczęto wykorzystywać rezerwy wody z położonego na południe od Pragi zbiornika Slapy. Taka sytuacja nastąpiła po raz pierwszy w jego historii.

Radio Szczecin