Szefowa unijnej dyplomacji przestrzega przed zagrożeniem ze strony Rosji, która planuje kolejne ataki hybrydowe w Europie.
Kaja Kallas przyznała też, że Unia ma braki w zdolnościach obronnych. I na ten temat będą rozmawiać w poniedziałek w Brukseli ministrowie obrony unijnych krajów.
Szefowa unijnej dyplomacji powołała się na dane wywiadowcze, które wskazują, że Rosja przygotowuje kolejne akty sabotażu.
- Rosja chce podzielić nasze społeczeństwa i zastraszyć obywateli, by powstrzymać nas przed udzielaniem pomocy Ukrainie - mówi Kaja Kallas.
Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej mówiła, że Europa nie może dać się zastraszyć i zaapelowała o zwiększenie wsparcia dla Ukrainy. Przyznała też, że Unia sama musi się dozbroić.
- Wciąż borykamy się z poważnymi lukami w zdolnościach obronnych. Musimy teraz skupić się na tym, jak je uzupełnić - mówi Kallas.
Najnowszy raport unijnej agencji obronnej wskazuje m.in. na luki w obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz na braki w zapasach amunicji i dronów.
Szefowa unijnej dyplomacji powołała się na dane wywiadowcze, które wskazują, że Rosja przygotowuje kolejne akty sabotażu.
- Rosja chce podzielić nasze społeczeństwa i zastraszyć obywateli, by powstrzymać nas przed udzielaniem pomocy Ukrainie - mówi Kaja Kallas.
Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej mówiła, że Europa nie może dać się zastraszyć i zaapelowała o zwiększenie wsparcia dla Ukrainy. Przyznała też, że Unia sama musi się dozbroić.
- Wciąż borykamy się z poważnymi lukami w zdolnościach obronnych. Musimy teraz skupić się na tym, jak je uzupełnić - mówi Kallas.
Najnowszy raport unijnej agencji obronnej wskazuje m.in. na luki w obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz na braki w zapasach amunicji i dronów.

Radio Szczecin