Holandia ma skuteczniej ścigać przestępstwa przeciwko środowisku. Nowe przepisy przyjęte przez rząd przewidują nakładanie wielomilionowych kar i pociąganie do odpowiedzialności dyrekcji firm. Regulacje są potrzebne, bo przestępstw przeciwko środowisku stały się powszechne - mówi policja.
Mają one niezliczone formy. Nielegalne wyrzucanie śmieci, spuszczanie starego oleju do odpływu, kłusownictwo, przechowywanie w szopach kanistrów z tanią belgijską benzyną, wyrzucanie w lasach pojemników z chemikaliami użytymi do produkcji narkotyków i uwalnianie do środowiska syntetycznych substancji chemicznych.
Wszystkie te przestępstwa stanowią zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa ludzi, ale ich ściganie - jak mówią policja i prokuratura - jest trudne. Dlatego, aby do nich zniechęcić, odpowiednie organy będą mogły nakładać wyższe grzywny, nawet do 40 milionów euro. Nowe przepisy przewidują też ściganie dyrektorów firm, które naruszyły prawo, a nawet zawieszanie ich działalności gospodarczej.
Holenderska policja apeluje do mieszkańców, aby zgłaszali wszystkie sygnały, które mogą wskazywać na przestępstwo przeciwko środowisku.
Wszystkie te przestępstwa stanowią zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa ludzi, ale ich ściganie - jak mówią policja i prokuratura - jest trudne. Dlatego, aby do nich zniechęcić, odpowiednie organy będą mogły nakładać wyższe grzywny, nawet do 40 milionów euro. Nowe przepisy przewidują też ściganie dyrektorów firm, które naruszyły prawo, a nawet zawieszanie ich działalności gospodarczej.
Holenderska policja apeluje do mieszkańców, aby zgłaszali wszystkie sygnały, które mogą wskazywać na przestępstwo przeciwko środowisku.

Radio Szczecin