Misja amerykańskich samolotów bojowych, które uczestniczyły w obronie libijskich powstańców, została zawieszona. Pentagon zapewnił jednak, że wszystkie maszyny są nadal gotowe do ataku - gdyby zażądało tego NATO.
W czwartek Sojusz przejął od Stanów Zjednoczonych dowództwo nad akcją militarną w Libii. Operacja jest dowodzona z połączonego dowództwa sił NATO w Neapolu.
Waszyngton miał zaprzestać ataków lotniczych i rakietowych już w sobotę, jednak na prośbę NATO zdecydował się odłożyć decyzję w tej sprawie o 48 godzin.
Wobec przejmowania dotychczasowych obowiązków Amerykanów przez inne państwa Sojuszu zmianie ulegnie charakter działania armii amerykańskiej. Skupi się ona głównie na zakłócaniu nasłuchu elektronicznego Libii, zapewnienia dostaw paliwa oraz wsparcie rozpoznania.
Waszyngton miał zaprzestać ataków lotniczych i rakietowych już w sobotę, jednak na prośbę NATO zdecydował się odłożyć decyzję w tej sprawie o 48 godzin.
Wobec przejmowania dotychczasowych obowiązków Amerykanów przez inne państwa Sojuszu zmianie ulegnie charakter działania armii amerykańskiej. Skupi się ona głównie na zakłócaniu nasłuchu elektronicznego Libii, zapewnienia dostaw paliwa oraz wsparcie rozpoznania.

Radio Szczecin