Czeskim służbom kierowania lotami nadal nie udało się go odnaleźć balonu, który wczoraj urwał się z w miasteczku Stara Boleslav, niedaleko Pragi. Miał kształt klasycznego sterowca i reklamował jedną z morawskich firm budowlanych.
Jest wypełniony helem. Ma długość około dziesięciu metrów. Przy sprzyjających warunkach wznoszenia mógł osiągnąć pułap aż 10 kilometrów. Tak jak większość sterowców czy balonów nie jest widoczny na ekranach radarów i stąd może być problemem dla lotnictwa pasażerskiego i wojskowego.
Widziano go ostatnio w okolicach Brna. Poruszał się w kierunku granicy austriackiej. Czeskie służby kierowania lotami są w ciągłym kontakcie z meteorologami, którzy podają aktualne kierunki wiatrów i prognozy. Nikt w tej chwili nie jest w stanie określić dokąd sterowiec zmierza i gdzie ewentualnie opadnie.
Widziano go ostatnio w okolicach Brna. Poruszał się w kierunku granicy austriackiej. Czeskie służby kierowania lotami są w ciągłym kontakcie z meteorologami, którzy podają aktualne kierunki wiatrów i prognozy. Nikt w tej chwili nie jest w stanie określić dokąd sterowiec zmierza i gdzie ewentualnie opadnie.

Radio Szczecin