Według posła PO Pawła Olszewskiego, wykluczone jest, by Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki - bohaterowie afery hazardowej - w najbliższych wyborach wrócili do polityki. Gość "Sygnałów Dnia" podkreślił, że premier Donald Tusk wypowiadał się w tej kwestii dość jednoznacznie. Zastrzegł jednak, że ostateczna decyzja należy do szefa rządu i władz partii.
Poseł Platformy Obywatelskiej dodał, że z punktu widzenia odpowiedzialności karnej i prawnej nie można było przedstawić wobec tych dwóch polityków zarzutów. Natomiast - mówił Paweł Olszewski - sytuacja, w której oni się znaleźli i sformułowania, które padały z ich ust, byly na tyle nieetyczne, że zaistniała konieczność odpowiedzialności politycznej. "Decyzje, które po ujawnieniu afery podjął premier były tak bardzo daleko idące, że nie przypominam sobie, by któryś z szefów partii bądź premierów dotychczas podejmował je wobec własnych współpracowników"- powiedział Paweł Olszewski w Programie Pierwszym Polskiego Radia.
Poseł PO przypomniał, że Mirosław Drzewiecki zapewnił, iż do czasu wyjaśnienia całej sprawy nie będzie wracał do życia publicznego.
Dziś poznamy oficjalną decyzję Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie przyszłości śledztwa dotyczącego afery hazardowej. Według informacji mediów, decyzja w tej sprawie już została podjęta i śledztwo będzie zakończone bez postawienia jakichkolwiek zarzutów.
Główny wątek śledztwa w sprawie afery hazardowej Prokuratura Okręgowa w Warszawie zaczęła badać w październiku 2009 roku. Prokuratura wszczęła z doniesienia CBA postępowanie, które obejmuje trzy wątki: niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w czasie prac nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych; podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w ramach prac nad tą ustawą oraz udzielenia lub obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za takie pośrednictwo.
Afera hazardowa wybuchła na początku października 2009 roku, po publikacji "Rzeczpospolitej", która ujawniła materiały CBA. Z materiałów tych wynikało, że ówczesny szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i ówczesny minister sportu Mirosław Drzewiecki mieli podczas prac nad zmianami w tak zwanej ustawie hazardowej działać na rzecz biznesmenów z branży hazardowej. Obaj temu zaprzeczali, ale stracili stanowiska.
Poseł PO przypomniał, że Mirosław Drzewiecki zapewnił, iż do czasu wyjaśnienia całej sprawy nie będzie wracał do życia publicznego.
Dziś poznamy oficjalną decyzję Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sprawie przyszłości śledztwa dotyczącego afery hazardowej. Według informacji mediów, decyzja w tej sprawie już została podjęta i śledztwo będzie zakończone bez postawienia jakichkolwiek zarzutów.
Główny wątek śledztwa w sprawie afery hazardowej Prokuratura Okręgowa w Warszawie zaczęła badać w październiku 2009 roku. Prokuratura wszczęła z doniesienia CBA postępowanie, które obejmuje trzy wątki: niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w czasie prac nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych; podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w ramach prac nad tą ustawą oraz udzielenia lub obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za takie pośrednictwo.
Afera hazardowa wybuchła na początku października 2009 roku, po publikacji "Rzeczpospolitej", która ujawniła materiały CBA. Z materiałów tych wynikało, że ówczesny szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i ówczesny minister sportu Mirosław Drzewiecki mieli podczas prac nad zmianami w tak zwanej ustawie hazardowej działać na rzecz biznesmenów z branży hazardowej. Obaj temu zaprzeczali, ale stracili stanowiska.

Radio Szczecin