Przed Sądem Rejonowym w Rudzie Śląskiej rozpoczął się proces w sprawie tak zwanej mafii węglowej. Chodzi o korupcję w handlu węglem w latach 90-tych.
Aktem oskarżenia objętych jest dwóch byłych wiceprezesów spółek węglowych i trzeci mężczyzna, który - według prokuratury - miał im wręczać łapówki. Całej trójce przedstawiono zarzuty w tym samym śledztwie, w którym miała je usłyszeć Barbara Blida.
Na sali rozpraw pojawili się wszyscy oskarżeni. Po złożeniu wniosków formalnych rozpoczął się proces, a prokurator Radosław Wójcik odczytał akt oskarżenia. Zarzuty dotyczą tego, że oskarżeni w Rudzie Śląskiej i Tychach udzielił korzyści majątkowej o znacznej wartości 580 tysięcy złotych osobom pełniącym funkcje publiczne w związku z wykonywaniem przez te osoby obowiązków członka zarządu Rudzkiej Spółki Węglowej i Nadwiślańskiej Spółki Węglowej.
Ponad 400 tysięcy złotych łapówki miał przyjąć były wiceprezes Rudzkiej Spółki Węglowej Wiesław K. 150 tysięcy - zdaniem prokuratury - trafiło w ręce byłego wiceprezesa Nadwiślańskiej Spółki Węglowej Jerzego H. Obaj przyjęli pieniądze w zamian za zawarcie nieformalnego porozumienia z handlującą węglem agencją Barbary K. - powiedział prokurator Wójcik.
Po odczytaniu aktu oskarżenia decyzją sędziego, Adama Prochaczka, dziennikarz musieli przerwać nagrywanie.
W lutym ubiegłego roku rudzki sąd umorzył to postępowanie, uznając, że w okresie, którego dotyczyły zarzuty, oskarżeni nie pełnili funkcji publicznych i nie można im przypisać korupcji. Z taką interpretacją nie zgodziła się prokuratura, która wniosła o uchylenie tego postanowienia. Decyzję o umorzeniu tego postępowania uchylił gliwicki sąd okręgowy po zasięgnięciu opinii z Sądu Najwyższego.
Na sali rozpraw pojawili się wszyscy oskarżeni. Po złożeniu wniosków formalnych rozpoczął się proces, a prokurator Radosław Wójcik odczytał akt oskarżenia. Zarzuty dotyczą tego, że oskarżeni w Rudzie Śląskiej i Tychach udzielił korzyści majątkowej o znacznej wartości 580 tysięcy złotych osobom pełniącym funkcje publiczne w związku z wykonywaniem przez te osoby obowiązków członka zarządu Rudzkiej Spółki Węglowej i Nadwiślańskiej Spółki Węglowej.
Ponad 400 tysięcy złotych łapówki miał przyjąć były wiceprezes Rudzkiej Spółki Węglowej Wiesław K. 150 tysięcy - zdaniem prokuratury - trafiło w ręce byłego wiceprezesa Nadwiślańskiej Spółki Węglowej Jerzego H. Obaj przyjęli pieniądze w zamian za zawarcie nieformalnego porozumienia z handlującą węglem agencją Barbary K. - powiedział prokurator Wójcik.
Po odczytaniu aktu oskarżenia decyzją sędziego, Adama Prochaczka, dziennikarz musieli przerwać nagrywanie.
W lutym ubiegłego roku rudzki sąd umorzył to postępowanie, uznając, że w okresie, którego dotyczyły zarzuty, oskarżeni nie pełnili funkcji publicznych i nie można im przypisać korupcji. Z taką interpretacją nie zgodziła się prokuratura, która wniosła o uchylenie tego postanowienia. Decyzję o umorzeniu tego postępowania uchylił gliwicki sąd okręgowy po zasięgnięciu opinii z Sądu Najwyższego.

Radio Szczecin