Ministerstwo zdrowia chce wprowadzić okołooperacyjne karty kontrolne, które mają zapobiegać możliwym pomyłkom w szpitalach. Ma to związek z błędem popełnionym w Centrum Onkologii przy ulicy Wawelskiej w Warszawie. Lekarze pomyli nerki i wycięli zdrową a zostawili tę z nowotworem.
Rzecznik odpowiedzialności zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej Jolanta Orłowska - Heitzman przyznała, że podobne błędy zdarzały się w przeszłości. Według niej, okołooperacyjne karty kontrolne są potrzebne.
"Przypominam sobie, że taka pomyłka dotyczyła zmian na skórze, na prawej ręce, na lewej ręce, guz prawego jądra, guz lewego jądra, takie pomyłki były w odległej przeszłości. Także myślę, że ten pomysł ministerstwa zdrowia jest bardzo dobry" - powiedziała.
Rzecznik Praw Pacjenta minister Krystyna Kozłowska również uważa, że karty pozwolą uniknąć wielu pomyłek. " To będzie zapobiegać wielu błędom, na przykład, w efekcie których pacjent może doznać uszczerbku na zdrowiu, albo może dojść do zgonu" - powiedziała. Jej zdaniem taka procedura będzie miała wpływ na bezpieczeństwo pacjenta.
Wprowadzenie okołooperacyjnej karty kontrolnej zaleca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). W niektórych szpitalach w Polsce takie karty zostały już wprowadzone.
"Przypominam sobie, że taka pomyłka dotyczyła zmian na skórze, na prawej ręce, na lewej ręce, guz prawego jądra, guz lewego jądra, takie pomyłki były w odległej przeszłości. Także myślę, że ten pomysł ministerstwa zdrowia jest bardzo dobry" - powiedziała.
Rzecznik Praw Pacjenta minister Krystyna Kozłowska również uważa, że karty pozwolą uniknąć wielu pomyłek. " To będzie zapobiegać wielu błędom, na przykład, w efekcie których pacjent może doznać uszczerbku na zdrowiu, albo może dojść do zgonu" - powiedziała. Jej zdaniem taka procedura będzie miała wpływ na bezpieczeństwo pacjenta.
Wprowadzenie okołooperacyjnej karty kontrolnej zaleca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). W niektórych szpitalach w Polsce takie karty zostały już wprowadzone.

Radio Szczecin