"Gazeta Wyborcza" pisze, że Andres Breivik wysłał swój manifest zbrodni do co najmniej pięciu Polaków. Dziennik wyjaśnia, że przed zamachem w Norwegii Breivik rozesłał po Europie swój liczący półtora tysiąca stron manifest. Opisał tam nie tylko ideologiczne motywy zbrodni, lecz także techniczne szczegóły przygotowań, między innymi to, jak kupował w Polsce chemikalia mające posłużyć do produkcji bomby. Zdaniem gazety wśród adresów jest pięć kończących się na pl.
"Gazeta Wyborcza" dotarła do listy polskich adresatów Breivika i skontaktowała się z dwoma spośród nich. Pierwszy z nich ma 22 lata, jest studentem humanistycznego kierunku i przyznaje, że kilka lat temu "otarł" się o organizację skrajnie prawicową, która obecnie wychwala Breivika.
Drugi to, jak pisze gazeta, z zawodu tłumacz. Zdaniem dziennika moża sądzić, że poglądy ma zdecydowanie prawicowe - jest fanem Oriany Fallaci, Geerta Wildersa, Sarah Palin, zapisał się do facebookowych profili przeciwników aborcji, zwolenników seksu tylko po ślubie i symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Jest też autorem opublikowanej w internecie apokaliptycznej powieści o wojnie, która zgładzi prawie całą ludzkość.
Do pozostałych polskich adresatów "Gazecie Wyborczej" nie udało się dotrzeć. Kilka dni po próbie kontaktu, jak podkreśla dziennik, większość zlikwidowała skrzynki pocztowe.
Drugi to, jak pisze gazeta, z zawodu tłumacz. Zdaniem dziennika moża sądzić, że poglądy ma zdecydowanie prawicowe - jest fanem Oriany Fallaci, Geerta Wildersa, Sarah Palin, zapisał się do facebookowych profili przeciwników aborcji, zwolenników seksu tylko po ślubie i symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Jest też autorem opublikowanej w internecie apokaliptycznej powieści o wojnie, która zgładzi prawie całą ludzkość.
Do pozostałych polskich adresatów "Gazecie Wyborczej" nie udało się dotrzeć. Kilka dni po próbie kontaktu, jak podkreśla dziennik, większość zlikwidowała skrzynki pocztowe.

Radio Szczecin