Prokuratura w Piotrkowie Trybunalskim jest usatysfakcjonowana decyzją sądu w sprawie tymczasowego aresztowania maszynisty podejrzanego o spowodowanie katastrofy kolejowej w miejscowości Baby pod Piotrkowem.
Sąd postanowił, że mężczyzna, któremu grozi do 12 lat więzienia, pozostanie w areszcie przez dwa miesiące. Uznał, że grożąca wysoka kara i duże prawdopodobieństwo popełnienia czynu, to istotne powody do tymczasowego aresztu.
Posiedzenie sądu w sprawie wniosku prokuratury o areszt trwało 8 godzin. Podczas niego - podejrzany Tomasz G. odpowiadał na pytania m.in. o to, czy prawidłowo działały urządzenia techniczne.
Obrońca odwoła się od decyzji o areszcie, bo jego klient nie przyznaje się do winy.
Urządzenia lokomotywy wykazały, że pociąg znacznie przekroczył prędkość, ale prokuratura sprawdza też czy była to jedyna przyczyna katastrofy.
W piątkowym wypadku kolejowym w Babach zginęła jedna osoba, a 81
zostało rannych.
Posiedzenie sądu w sprawie wniosku prokuratury o areszt trwało 8 godzin. Podczas niego - podejrzany Tomasz G. odpowiadał na pytania m.in. o to, czy prawidłowo działały urządzenia techniczne.
Obrońca odwoła się od decyzji o areszcie, bo jego klient nie przyznaje się do winy.
Urządzenia lokomotywy wykazały, że pociąg znacznie przekroczył prędkość, ale prokuratura sprawdza też czy była to jedyna przyczyna katastrofy.
W piątkowym wypadku kolejowym w Babach zginęła jedna osoba, a 81
zostało rannych.

Radio Szczecin