Naftowy gigant Shell poinformował o drugim w ciągu tygodnia wycieku ropy na Morzu Północnym. Według firmy, skażenie jest niewielkie.
Ropa wycieka z przewodu pod platformą wiertniczą Gannet Alpha 180 kilometrów od miasta Aberdeen na wschodzie Szkocji. Łącznie z dwóch nieszczelnych miejsc wyciekło1300 baryłek ropy. Glenn Cayley - dyrektor techniczny firmy Shell mówi, że walka z wyciekami jest skuteczna.
„Teraz do morza wylewają się jakieś dwie baryłki dziennie" - powiedział.
To wyciek stosunkowo niewielki, ale ekolodzy i tak krytykują firmę Shell. Zdaniem organizacji Greenpeace, naftowy gigant już od środy wiedział o pierwszym wycieku, ale poinformował o tym dopiero po dwóch dniach. Zaniepokojenie sytuacją wyraziła wcześniej organizacja ekologów Przyjaciele Ziemi.
„Teraz do morza wylewają się jakieś dwie baryłki dziennie" - powiedział.
To wyciek stosunkowo niewielki, ale ekolodzy i tak krytykują firmę Shell. Zdaniem organizacji Greenpeace, naftowy gigant już od środy wiedział o pierwszym wycieku, ale poinformował o tym dopiero po dwóch dniach. Zaniepokojenie sytuacją wyraziła wcześniej organizacja ekologów Przyjaciele Ziemi.

Radio Szczecin