Sąd Apelacyjny w Lublinie zdecydował, że Stanisław Łyżwiński, były poseł Samoobrony pozostanie na wolności. Bliski współpracownik Andrzeja Leppera został skazany w tzw. seksaferze na 3,5 roku więzienia. Jednak sąd w Radomiu warunkowo przedterminowo zwolnił Łyżwińskiego z odbywania kary. Tę z kolei decyzję zaskarżył prokurator.
Dzisiaj sąd apelacyjny w Lublinie podzielił argumentację sądu penitencjarnego. Sędzia Zbigniew Makarewicz powiedział, że zachowanie skazanego w zakładzie karnym jak i po jego opuszczeniu pozwalają uznać, że Stanisław Łyżwiński będzie prawidłowo funkcjonował także będąc na wolności.
Adwokat byłego parlamentarzysty Włodzimierz Jastrząb - przypominając, że w tej sprawie zostały wniesione skargi do Trybunału w Strasburgu - powiedział, że obrona stoi na stanowisku, że brak jest podstaw dla wyroku skazującego.
Prokuratura postawiła Łyżwińskiemu siedem zarzutów, w tym zgwałcenia w swym biurze poselskim działaczki Samoobrony, która ubiegała się o stanowisko wójta. I za to były poseł skazany został na trzy i pół roku więzienia.
Adwokat byłego parlamentarzysty Włodzimierz Jastrząb - przypominając, że w tej sprawie zostały wniesione skargi do Trybunału w Strasburgu - powiedział, że obrona stoi na stanowisku, że brak jest podstaw dla wyroku skazującego.
Prokuratura postawiła Łyżwińskiemu siedem zarzutów, w tym zgwałcenia w swym biurze poselskim działaczki Samoobrony, która ubiegała się o stanowisko wójta. I za to były poseł skazany został na trzy i pół roku więzienia.

Radio Szczecin