Skompromitowany w oczach opinii publicznej chiński urzędnik ministerstwa kolei znalazł pracę na terenie Polski. Rzecznik przeżywającego trudne chwile resortu kolejnictwa został przedstawicielem Chin przy Organizacji Współpracy Kolei, która ma siedzibę w Warszawie.
Wang Yongping, jak donoszą chińskie media, pożegnał się ze swoim stanowiskiem we wtorek. Według źródeł zbliżonych do chińskiego resortu, wyjazd poza Chiny był jedyną możliwością zachowania twarzy dla niepopularnego po katastrofie kolejowej pod Wenzhou rzecznika. Po tragedii, która wstrząsnęła całymi Chinami, podjęto decyzję o natychmiastowym zakopaniu zniszczonego wagonu. Wang na konferencji prasowej przekonywał dziennikarzy, mówiąc: „zakopanie wagonu to część akcji ratunkowej. Możecie w to wierzyć lub nie, ale ja w to wierzę." Tymczasem po oficjalnym zakończeniu akcji we wraku odnaleziono jeszcze czteroletnie dziecko. Wang mówił wówczas, że „cuda się zdarzają".
Polityczne tsunami na chińskich kolejach trwa od początku tego roku, kiedy zdymisjonowany został szef tego resortu, oskarżany o przyjęcie kilkuset milionów juanów łapówek. Jego rzecznik Wang Yongping przed wyjazdem z Państwa Środka obiecał, że będzie trzymał się z dala od mediów.
Polityczne tsunami na chińskich kolejach trwa od początku tego roku, kiedy zdymisjonowany został szef tego resortu, oskarżany o przyjęcie kilkuset milionów juanów łapówek. Jego rzecznik Wang Yongping przed wyjazdem z Państwa Środka obiecał, że będzie trzymał się z dala od mediów.

Radio Szczecin