Co najmniej 53 osoby zginęły w ataku terrorystycznym w północno-zachodnim Pakistanie. Rannych jest ponad 100 osób. Liczba ofiar będzie zapewne większa, ponieważ siła wybuchu była ogromna.
Zamach miał miejsce w odległości 25 kilometrów od Peszawaru - największego miasta północno-zachodniego Pakistanu. Dokonał go młody mężczyzna, który wszedł do meczetu podczas piątkowych modłów i zdetonował wniesiony na sobie ładunek. W trakcie ataku w świątyni znajdowało się ponad trzysta osób.
Według świadków zniszczenia są ogromne, ponieważ siła wybuchu była bardzo duża. Korespondent jednej z pakistańskich sieci telewizyjnych relacjonował: "Wcześniej byliśmy już świadkami ataków na meczety w rejonie Chajber, ale ta eksplozja miała ekstremalną siłę."
Zwykle ataków na meczety oraz miejsca zgromadzeń publicznych dokonują w tej części Pakistanu talibowie oraz terroryści Al-Kaidy, którzy podejrzewają miejscową ludność o wspieranie władz w walce z ekstremizmem islamskim.
Według świadków zniszczenia są ogromne, ponieważ siła wybuchu była bardzo duża. Korespondent jednej z pakistańskich sieci telewizyjnych relacjonował: "Wcześniej byliśmy już świadkami ataków na meczety w rejonie Chajber, ale ta eksplozja miała ekstremalną siłę."
Zwykle ataków na meczety oraz miejsca zgromadzeń publicznych dokonują w tej części Pakistanu talibowie oraz terroryści Al-Kaidy, którzy podejrzewają miejscową ludność o wspieranie władz w walce z ekstremizmem islamskim.

Radio Szczecin