W Hiszpanii trwa właśnie najcieplejszy weekend lata. Średnia temperatura w kraju wynosi dziś 38 stopni Celsjusza, a w wielu regionach słupek rtęci przekroczył 40 stopni.
Niemal w całej Hiszpanii ogłoszono tzw. pomarańczowy alarm, czyli podwyższony stan pogotowia przeciwpożarowego.
W Barcelonie w czerwcu i w lipcu termometry ani razu nie wskazały 30 stopni Celsjusza. Dzisiaj w południe było 40 stopni. Większy upał panuje w centrum i na południu Hiszpanii. W okolicach Cieśniny Gibraltarskiej temperatura przekroczyła 42 stopnie.
W całym kraju zakazano wejścia do lasów i postawiono straż pożarną w stan podwyższonego pogotowia.
Przyczyna nagłych upałów, które potrwają do poniedziałku, jest fala ciepłego powietrza znad Afryki.
W Barcelonie w czerwcu i w lipcu termometry ani razu nie wskazały 30 stopni Celsjusza. Dzisiaj w południe było 40 stopni. Większy upał panuje w centrum i na południu Hiszpanii. W okolicach Cieśniny Gibraltarskiej temperatura przekroczyła 42 stopnie.
W całym kraju zakazano wejścia do lasów i postawiono straż pożarną w stan podwyższonego pogotowia.
Przyczyna nagłych upałów, które potrwają do poniedziałku, jest fala ciepłego powietrza znad Afryki.

Radio Szczecin