Maltański statek, który we współpracy z polskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych miał ewakuować Polkę ze stolicy Libii, został ostrzelany.
Kobieta, która z trojgiem dzieci miała wejść na pokład, wróciła do domu, bo na dotarcie do portu nie pozwoliły jej trwające w Trypolisie walki.
Paulina Kapuścińska z biura prasowego MSZ zapewnia, że Polka z dziećmi zostanie ewakuowana tak szybko, jak to będzie możliwe. - Dzielnice, przez które kobieta dotrze do portu, są zajęte przez siły powstańcze. Sytuacja jest trudna do przewidzenia. Nam zależy na jej bezpieczeństwie - dodaje Kapuścińska.
Polka była jedyną osobą, która zgłosiła się do MSZ po informacji o możliwości ewakuacji z Trypolisu. Polski konsul w Benghazi jest z nią w stałym kontakcie.
Nie wiadomo, kiedy statek bezpiecznie będzie mógł wpłynąć do portu. Na ewakuację maltańskim statkiem oczekują również obywatele innych krajów Unii Europejskiej.
Według agencji prasowych, w stolicy Libii trwają działania wojenne. Niewielkie oddziały libijskich rebeliantów wdarły się do miasta, gdzie wybuchło skoordynowane z ich działaniami powstanie przeciw Muammarowi Kadafiemu.
Paulina Kapuścińska z biura prasowego MSZ zapewnia, że Polka z dziećmi zostanie ewakuowana tak szybko, jak to będzie możliwe. - Dzielnice, przez które kobieta dotrze do portu, są zajęte przez siły powstańcze. Sytuacja jest trudna do przewidzenia. Nam zależy na jej bezpieczeństwie - dodaje Kapuścińska.
Polka była jedyną osobą, która zgłosiła się do MSZ po informacji o możliwości ewakuacji z Trypolisu. Polski konsul w Benghazi jest z nią w stałym kontakcie.
Nie wiadomo, kiedy statek bezpiecznie będzie mógł wpłynąć do portu. Na ewakuację maltańskim statkiem oczekują również obywatele innych krajów Unii Europejskiej.
Według agencji prasowych, w stolicy Libii trwają działania wojenne. Niewielkie oddziały libijskich rebeliantów wdarły się do miasta, gdzie wybuchło skoordynowane z ich działaniami powstanie przeciw Muammarowi Kadafiemu.

Radio Szczecin