NATO powinno zaprzestać nalotów na Libię - powiedział wysłannik libijskich władz powstańczych w Londynie, po tym jak rebeliantom udało się zająć centrum Trypolisu. Powstańcy obwieścili, że po czterech dziesięcioleciach "Era Kadafiego się skończyła".
"NATO wykonało świetną robotę, zneutralizowało machinę wojenną Kadafiego"- stwierdził przedstawiciel libijskiej opozycji w Wielkiej Brytanii Mahmud Nacua. "Myślę, że jego rola się kończy i ludność Libii niezależnie będzie odbudowywać swój kraj"-dodał.
Zapytany, czy wzywa Sojusz Północnoatlantycki do wstrzymania akcji militarnej, odpowiedział : "Myślę, że tak. Skoro nie ma więcej niebezpieczeństwa ze strony Kadafiego i i jego ciężkiej broni wobec naszych bojowników".
Tymczasem światowi przywódcy wątpią, czy po pół roku rewolty wspieranej nalotami NATO skłóceni ze sobą powstańcy będą w stanie rzeczywiście kontrolować kraj i jego bogate zasoby ropy naftowej.
Wczoraj NATO ogłosiło, że będzie nadal wspierać ONZ-towski mandat uprawniający Pakt do obrony cywilów w Libii. "Jeśli zobaczymy, że ataki nadal trwają, będziemy kontynuować" - zapewnił rzecznik Sojuszu. Wkrótce Libijska Rada Tymczasowa ma się przenieść z Benghazi do Trypolisu.
Zapytany, czy wzywa Sojusz Północnoatlantycki do wstrzymania akcji militarnej, odpowiedział : "Myślę, że tak. Skoro nie ma więcej niebezpieczeństwa ze strony Kadafiego i i jego ciężkiej broni wobec naszych bojowników".
Tymczasem światowi przywódcy wątpią, czy po pół roku rewolty wspieranej nalotami NATO skłóceni ze sobą powstańcy będą w stanie rzeczywiście kontrolować kraj i jego bogate zasoby ropy naftowej.
Wczoraj NATO ogłosiło, że będzie nadal wspierać ONZ-towski mandat uprawniający Pakt do obrony cywilów w Libii. "Jeśli zobaczymy, że ataki nadal trwają, będziemy kontynuować" - zapewnił rzecznik Sojuszu. Wkrótce Libijska Rada Tymczasowa ma się przenieść z Benghazi do Trypolisu.

Radio Szczecin