Polska Jest Najważniejsza ponownie wezwała rząd i partie opozycyjne do poważnej dyskusji. Proponowane przez PJN tematy do dyskusji to rolnictwo, infrastruktura, sytuacja polskich rodzin, finanse publiczne i podatki oraz oraz polityka zagraniczna.
Prezes PJN Paweł Kowal uważa, że Polacy chcą przed wyborami usłyszeć jaki w tych sprawach jest plan opozycji a jaki rządu. Jego zdaniem dwie główne partie robią sobie przed wyborami "sztuczny dym" po to by nie mówić na konkretne tematy.
Ten dym to to według PJN na przykład pozwy wyborcze. Poseł Tomasz Dudziński powiedział, że ich celem jest przykucie uwagi opinii publicznej do spierających się w sądach Platformy i PiS-u
Według Tomasza Dudzińskiego w 2005 roku PO-PiS był nadzieją a dzisiaj stał się koszmarem polskiej polityki bo dwie partie nie mogą się porozumieć w żadnej sprawie. Dudziński pytał czy istnieje już ciche porozumienie między PO i PiS, że po wyborach przyszły rząd sięgnie do pieniędzy przyszłych emerytów z OFE.
PJN chce też usłyszeć deklarację Donalda Tuska, że jeśli po wyborach pozostanie premierem to prędzej poda się do dymisji niż sięgnie po pieniądze do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Według Pawła Kowala jest tajemnicą Poliszynela, o że pomysłem na ratowanie budżetu jest sięgnięcie do OFE "po cichutku, w cieniu kampanii wyborczej i tuż po".
Paweł Kowal podkreślił, że wszystkie komitety, które się zarejestrują jako biorące udział w wyborach w całym kraju, zgodnie z regulacjami Kodeksu wyborczego powinny uczestniczyć we wszystkich ważnych debatach dotyczących Polski. Powinny też w nich uczestniczyć według PJN organizację pozarządowe, które mają coś ważnego do powiedzenia na temat polskiej polityki.
PJN zwróci się o interwencję między innymi do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie wykluczania z debaty przedwyborczej partii spoza wielkiej czwórki.
Według Pawła Kowala, do ośrodków radiowych i telewizyjnych "płyną już nieformalne sygnały", żeby nie pokazywać PJN. Zapowiedział, że sprawa będzie codziennie monitorowana.
PJN przygotowuje też rejestr nacisków na przedstawicieli i kandydatów tej partii, którym utrudniano udział w kampanii ze względów politycznych, na przykład dając do zrozumienia, że będą mieli problemy z pracą.
Według Pawła Kowala, w Polsce działają lokalne sitwy, do których należą osoby identyfikujące się z dużymi partiami. Bez odpowiedniej legitymacji partyjnej nie można dostać tam pracy nawet na stanowisku portiera w urzędzie miasta - powiedział prezes PJN.
Ten dym to to według PJN na przykład pozwy wyborcze. Poseł Tomasz Dudziński powiedział, że ich celem jest przykucie uwagi opinii publicznej do spierających się w sądach Platformy i PiS-u
Według Tomasza Dudzińskiego w 2005 roku PO-PiS był nadzieją a dzisiaj stał się koszmarem polskiej polityki bo dwie partie nie mogą się porozumieć w żadnej sprawie. Dudziński pytał czy istnieje już ciche porozumienie między PO i PiS, że po wyborach przyszły rząd sięgnie do pieniędzy przyszłych emerytów z OFE.
PJN chce też usłyszeć deklarację Donalda Tuska, że jeśli po wyborach pozostanie premierem to prędzej poda się do dymisji niż sięgnie po pieniądze do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Według Pawła Kowala jest tajemnicą Poliszynela, o że pomysłem na ratowanie budżetu jest sięgnięcie do OFE "po cichutku, w cieniu kampanii wyborczej i tuż po".
Paweł Kowal podkreślił, że wszystkie komitety, które się zarejestrują jako biorące udział w wyborach w całym kraju, zgodnie z regulacjami Kodeksu wyborczego powinny uczestniczyć we wszystkich ważnych debatach dotyczących Polski. Powinny też w nich uczestniczyć według PJN organizację pozarządowe, które mają coś ważnego do powiedzenia na temat polskiej polityki.
PJN zwróci się o interwencję między innymi do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie wykluczania z debaty przedwyborczej partii spoza wielkiej czwórki.
Według Pawła Kowala, do ośrodków radiowych i telewizyjnych "płyną już nieformalne sygnały", żeby nie pokazywać PJN. Zapowiedział, że sprawa będzie codziennie monitorowana.
PJN przygotowuje też rejestr nacisków na przedstawicieli i kandydatów tej partii, którym utrudniano udział w kampanii ze względów politycznych, na przykład dając do zrozumienia, że będą mieli problemy z pracą.
Według Pawła Kowala, w Polsce działają lokalne sitwy, do których należą osoby identyfikujące się z dużymi partiami. Bez odpowiedniej legitymacji partyjnej nie można dostać tam pracy nawet na stanowisku portiera w urzędzie miasta - powiedział prezes PJN.

Radio Szczecin