Dziś rozmowy ostatniej szansy w sprawie uniknięcia kolejnego strajku na kolei. O godz 18 w siedzibie Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP spotkają się przedstawiciele zarządu, związkowcy i podobnie jak tydzień temu minister infrastruktury oraz szef sejmowej komisji infrastruktury. Obie strony liczą na porozumienie choć ustąpić nie zamierzają.
Rzecznik Przewozów Regionalnych Piotr Olszewski tłumaczy, że zarząd na ile mógł, spełnił oczekiwania związkowców. Jego zdaniem wiele z postulatów związków zawodowych jest poza kompetencjami zarządu, np. wstrzymanie powstawania kolei regionalnych.
Tłumaczeń zarządu nie rozumie jednak przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych działających w spółce Leszek Miętek.
Związkowiec mówi, że dobre zarządzanie firmą, przygotowanie oferty dla podróżnych i powstrzymanie działań na szkodę spółki leży w gestii i właścicieli spółki Przewozy Regionalne i zarządu. "Nie chce wymieniać ale tych patologii na polskich kolejach z którymi my chcemy walczyć i jako kolejarze chcemy się przestać wstydzić, jest wiele" - wyjaśnił Leszek Miętek.
Jeśli związki zawodowe jutro nie dogadają się z zarządem to strajk na kolei odbędzie się w piątek o godz. 0.01 i potrwa 48 godzin.
Związkowcy żądają podwyżki płac średnio o 280 zł dla każdego pracownika.
Tłumaczeń zarządu nie rozumie jednak przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych działających w spółce Leszek Miętek.
Związkowiec mówi, że dobre zarządzanie firmą, przygotowanie oferty dla podróżnych i powstrzymanie działań na szkodę spółki leży w gestii i właścicieli spółki Przewozy Regionalne i zarządu. "Nie chce wymieniać ale tych patologii na polskich kolejach z którymi my chcemy walczyć i jako kolejarze chcemy się przestać wstydzić, jest wiele" - wyjaśnił Leszek Miętek.
Jeśli związki zawodowe jutro nie dogadają się z zarządem to strajk na kolei odbędzie się w piątek o godz. 0.01 i potrwa 48 godzin.
Związkowcy żądają podwyżki płac średnio o 280 zł dla każdego pracownika.

Radio Szczecin