Od kilkudziesięciu godzin libijscy powstańcy poszukują Muammara Kadafiego. We wtorek powstańcy zdobyli Trypolis w tym twierdzę byłego dyktatora. Wczoraj po południu ogłosili, że otoczyli dyktatora, ale mimo tego, jak dotąd nie udało się im go złapać. Oddziały wierne Kadafiemu wciąż bronią się w Trypolisie i w kilku innych miejscach w kraju.
Powstańcy ogłosili, że Kadafi jest w podziemiach twierdzy Bab al-Aziziya i jest przez nich otoczony. Ale jak dotąd nie udało im się go schwytać. Sam Kadafi tymczasem za pośrednictwem lojalnej wobec niego telewizji Al-Urubah apelował do zwolenników o walkę. „Libia jest dla Libijczyków, a nie dla agentów, nie dla imperialistów. Trypolis jest dla was, nie dla tych, którzy wysługują się NATO" - mówił Kadafi.
Wierne libijskiemu przywódcy oddziały przez cały dzień broniły się w kilku punktach Trypolisu. „Są trzy pożary w tym jeden duży w koszarach Kadafiego. Pali się też budynek w centrum, trwają walki na lotnisku" - relacjonował dziennikarz „Tygodnika Powszechnego" Andrzej Meller.
Wierne libijskiemu przywódcy oddziały przez cały dzień broniły się w kilku punktach Trypolisu. „Są trzy pożary w tym jeden duży w koszarach Kadafiego. Pali się też budynek w centrum, trwają walki na lotnisku" - relacjonował dziennikarz „Tygodnika Powszechnego" Andrzej Meller.

Radio Szczecin