Przez kilka godzin cała społeczność wyspy Terceira na portugalskich Azorach nie miała prądu. Przyczynił się do tego jeden niesforny gryzoń...
Wczesnym rankiem pewien szczur sobie tylko znanym sposobem dostał się do transformatora zaopatrującego w elektryczność całą wyspę. Nieproszony gość narobił nie lada zamieszania. Pracownicy nie mogli go schwytać przez cały ranek. Musieli też ze względów bezpieczeństwa odłączyć zasilanie. Bez prądu była cała wyspa - w sumie około 55 tysięcy osób.
Szczurza wersja „Mission Impossible" zakończyła się dopiero po trzech godzinach. Gryzoń został schwytany, a na wyspę powrócił spokój i prąd. Nie wiadomo jednak, jaką karę poniósł szczur za swoje poranne wybryki.
Szczurza wersja „Mission Impossible" zakończyła się dopiero po trzech godzinach. Gryzoń został schwytany, a na wyspę powrócił spokój i prąd. Nie wiadomo jednak, jaką karę poniósł szczur za swoje poranne wybryki.

Radio Szczecin