Niespełna doba pozostała do uderzenia potężnego huraganu Irena we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych.
Władze kilku amerykańskich stanów wydały nakaz ewakuacji mieszkańców nadbrzeżnych miejscowości. O podporządkowanie się nakazowi zaapelował prezydent Barack Obama.
Irena jest huraganem trzeciej kategorii. Towarzyszą jej intensywne opady deszczu, wiatr o prędkości powyżej 180 kilometrów na godzinę i kilkumetrowa fala powodziowa. Właśnie dlatego mieszkańcom położonych na wybrzeżu miejscowości nakazano ewakuację. Gubernator Maryland Martin O'Malley przyznał, że nie wszyscy podporządkowują się nakazowi: "Każdy kto myśli, że to jest zwykły huragan i postanowił zostać w domu jest samolubny i głupi" - mówi gubernator.
O przygotowaniach na uderzenie huraganu Irena na bieżąco informowany jest Barack Obama. Prezydent USA wezwał Amerykanów by powaznie potraktowali ostrzeżenia. "Wszystko wskazuje na to, ze będzie to historyczny huragan. I choć nie wiemy, jak silne będzie uderzenie, robimy wszystko, by się na nie przygotować" - zapewnił Obama.
Amerykańskie władze obawiają się, że na trasie Ireny znajdą się duże aglomeracje miejskie, takie jak Nowy Jork. Łącznie skutki huraganu może odczuć 65 milionów osób.
Irena jest huraganem trzeciej kategorii. Towarzyszą jej intensywne opady deszczu, wiatr o prędkości powyżej 180 kilometrów na godzinę i kilkumetrowa fala powodziowa. Właśnie dlatego mieszkańcom położonych na wybrzeżu miejscowości nakazano ewakuację. Gubernator Maryland Martin O'Malley przyznał, że nie wszyscy podporządkowują się nakazowi: "Każdy kto myśli, że to jest zwykły huragan i postanowił zostać w domu jest samolubny i głupi" - mówi gubernator.
O przygotowaniach na uderzenie huraganu Irena na bieżąco informowany jest Barack Obama. Prezydent USA wezwał Amerykanów by powaznie potraktowali ostrzeżenia. "Wszystko wskazuje na to, ze będzie to historyczny huragan. I choć nie wiemy, jak silne będzie uderzenie, robimy wszystko, by się na nie przygotować" - zapewnił Obama.
Amerykańskie władze obawiają się, że na trasie Ireny znajdą się duże aglomeracje miejskie, takie jak Nowy Jork. Łącznie skutki huraganu może odczuć 65 milionów osób.

Radio Szczecin