Ciąg dalszy w czarnej serii wypadków lotniczych w austriackim Salzburgu. Trzy osoby poniosły śmierć a jedna została ciężko ranna w zderzeniu motoszybowca i jednosilnikowego samolotu Cessna.
21 sierpnia również w Salzburgu w katastrofie jednosilnikowego samolotu na lotnisku Mautendrof zgnięły dwie osoby a 4 lipca na tym samym lotnisku rozbił się samolot Cessna 172.
Do wypadku doszło wieczorem w Zell am See na wysokoścu 20 metrów na górskiej łące w pobliżu lotniska. Niemiecki motoszybowiec zderzył się z jednosilnikową Cesną, która nadlatywała z Innsburcku podchodząc do lądowania. Obie zakleszczone maszyny spadły na ziemię.
Co prawda, nie doszło do wybuchu paliwa, ale cztery osoby zostały uwięzione we wrakach. Pomoc przyszla za pózno. Zginął pilot Cesny, jego pasażer i pasażerka motoszybowca. Ocalał jedynie 57-letni niemiecki pilot motoszybowca. W stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala w Innsburcku.
W akcji ratunkowej brały udział dwa śmigłowce Czerwonego Krzyża i kilka karetek pogotowia. Przyczyny wypadku bada policja. Co prawda kilka godzin przed katastrofą w Zell am See padał deszcz i było bardzo zimno, ale w chwili katastrofy pogoda była dobra.
Do wypadku doszło wieczorem w Zell am See na wysokoścu 20 metrów na górskiej łące w pobliżu lotniska. Niemiecki motoszybowiec zderzył się z jednosilnikową Cesną, która nadlatywała z Innsburcku podchodząc do lądowania. Obie zakleszczone maszyny spadły na ziemię.
Co prawda, nie doszło do wybuchu paliwa, ale cztery osoby zostały uwięzione we wrakach. Pomoc przyszla za pózno. Zginął pilot Cesny, jego pasażer i pasażerka motoszybowca. Ocalał jedynie 57-letni niemiecki pilot motoszybowca. W stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala w Innsburcku.
W akcji ratunkowej brały udział dwa śmigłowce Czerwonego Krzyża i kilka karetek pogotowia. Przyczyny wypadku bada policja. Co prawda kilka godzin przed katastrofą w Zell am See padał deszcz i było bardzo zimno, ale w chwili katastrofy pogoda była dobra.

Radio Szczecin