W białostockim PKS rozpoczyna się protest głodowy przeciwko wczorajszemu zwolnieniu działacza Związku Zawodowego Kierowców Członkowie tego związku i "Solidarności" poprosili o mediację marszałka województwa. Obok przywrócenia do pracy zwolnionego Mirosława Gila, domagają się podjęcia rozmów w sprawie sporu zbiorowego.
Wśród powodów zwolnienia Gila oprócz nadmiernego zużycia paliwa zarząd spółki wymienił m.in. przekroczenie uprawnień przewodniczącego związku. Mirosław Gil uważa, że dyscyplinarne zwolnienie jest bezprawne i ma na celu ograniczenie działalności związkowej oraz jest kolejną próba zastraszenia pracowników, którzy walczą o swoje prawa.
Prezes PKS Rafał Rutkowski twierdzi, że nie wie o żadnej formie protestu, ani o żądaniu przywrócenia do pracy zwolnionego dyscyplinarnie przewodniczącego związku zawodowego kierowców.
PKS Białystok zatrudnia około 400 pracowników, około 100 należy do dwóch związków zawodowych skonfliktowanych z zarządem firmy.
Prezes PKS Rafał Rutkowski twierdzi, że nie wie o żadnej formie protestu, ani o żądaniu przywrócenia do pracy zwolnionego dyscyplinarnie przewodniczącego związku zawodowego kierowców.
PKS Białystok zatrudnia około 400 pracowników, około 100 należy do dwóch związków zawodowych skonfliktowanych z zarządem firmy.

Radio Szczecin