Libijscy powstańcy dają siłom Kadafiego do soboty czas na poddanie się. Po tym jak powstańcy zdobyli Trypolis, siły lojalistów bronią się już tylko w rodzinnym mieście Kadafiego Syrcie oraz w położonej na południu Sabhie. Powstańcy ogłosili, że jeśli do soboty kadafiści nie poddadzą się, rozpocznie się szturm na Syrtę.
Tymczasem mieszkańcy Trypolisu powoli starają się wrócić do normalności. Dziennikarz „Tygodnika Powszechnego" Andrzej Meller, który jest w libijskiej stolicy relacjonuje Polskiemu Radiu, że w mieście wciąż brakuje wody, paliwa i energii. Mimo to dla wielu mieszkańców, rozpoczęte właśnie muzułmańskie święta Eid al-Fitr są najpiękniejszymi w życiu. „Woda i prąd nie ma większego znaczenia. Wczoraj podszedłem do cysterny, którą przywieziono wodę. Ludzie mówili, że to nie ma żadnego znaczenia, że nie ma wody i elektryczności, bo 70 procent ludzi nie ma wody. Jest to pierwszy koniec ramadanu, pierwszy wolny Eid al-Fitr w Libii od 42 lat" - relacjonuje dziennikarz.
Andrzej Meller przyznaje, że miasto powoli zaczyna wracać do normalności. Tuż przed świętami pojawiło się więcej jedzenia, by mieszkańcy mogli zapełnić świąteczne stoły. „Byłem na rynku, gdzie pierwszy raz od dawna przywieziono warzywa, podejrzewam, że z Tunezji. Ceny są oczywiście wysokie, ale to nie ma znaczenia. Ludzie są tak zadowoleni, że nie ma Kadafiego, że braki w czymkolwiek im nie przeszkadzają teraz" - powiedział Meller w rozmowie z Polskim Radiem.
Libijscy powstańcy ogłosili tymczasem, że od początku konfliktu w Libii zginęło co najmniej 50 tysięcy osób.
Andrzej Meller przyznaje, że miasto powoli zaczyna wracać do normalności. Tuż przed świętami pojawiło się więcej jedzenia, by mieszkańcy mogli zapełnić świąteczne stoły. „Byłem na rynku, gdzie pierwszy raz od dawna przywieziono warzywa, podejrzewam, że z Tunezji. Ceny są oczywiście wysokie, ale to nie ma znaczenia. Ludzie są tak zadowoleni, że nie ma Kadafiego, że braki w czymkolwiek im nie przeszkadzają teraz" - powiedział Meller w rozmowie z Polskim Radiem.
Libijscy powstańcy ogłosili tymczasem, że od początku konfliktu w Libii zginęło co najmniej 50 tysięcy osób.

Radio Szczecin