Amerykański fizyk opracował metodę najszybszego usadzania pasażerów w samolocie. Choć nie wydaje się ona tak skuteczna na pierwszy rzut oka, wyniki testów są jednoznaczne.
Nowy sposób opracował Jason Steffen - astrofizyk z prestiżowego laboratorium Fermi w stanie Illinois. Dowiódł, że pasażerowie powinni zajmować miejsca najpierw przy oknach, ale nie każde od razu, tylko co drugi rząd. To daje czas na rozpakowanie się i usadowienie przed nadejściem kolejnych pasażerów. Potem w ten sam sposób powinni siadać pasażerowie w miejscach środkowych i - jako ostatni - ci przy korytarzu. Metoda Steffena okazała się dwa razy szybsza od tradycyjnego wpuszczania ludzi grupami np. od ogona do dzioba samolotu.
Na razie nie wiadomo, czy linie lotnicze zainteresują się tym odkryciem. Wynalazca mówi, że dzięki jego metodzie przewoźnicy mogą zaoszczędzić miliony, a na razie on sam wraca do swych zwykłych zajęć - czyli poszukiwań planet poza układem słonecznym.
Na razie nie wiadomo, czy linie lotnicze zainteresują się tym odkryciem. Wynalazca mówi, że dzięki jego metodzie przewoźnicy mogą zaoszczędzić miliony, a na razie on sam wraca do swych zwykłych zajęć - czyli poszukiwań planet poza układem słonecznym.

Radio Szczecin