Mieszkańcy wielu syryjskich miast protestują przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi. Manifestacje zaczęły się po piątkowych modlitwach w meczetach.
Według telewizji Al Dżazira, w Erbeen na przedmieściach Damaszku siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do demonstrantów. Jedna osoba zginęła, a co najmniej trzy zostały ranne. Do starć doszło też w innych dzielnicach syryjskiej stolicy. Funkcjonariusze sił bezpieczeństwa bili manifestantów pałkami i nie pozwalali im opuścić meczetów.
W mieście Deraa na południu Syrii żołnierze i policjanci strzelali w powietrze, aby rozproszyć kilka tysięcy demonstrantów, którzy żądali kary śmierci dla prezydenta Asada. Użyto też gazów łzawiących. Manifestanci obrzucili funkcjonariuszy kamieniami. Do starć doszło też w Latakii, Hamie, Homs, Deraa i w innych miastach.
W mieście Deraa na południu Syrii żołnierze i policjanci strzelali w powietrze, aby rozproszyć kilka tysięcy demonstrantów, którzy żądali kary śmierci dla prezydenta Asada. Użyto też gazów łzawiących. Manifestanci obrzucili funkcjonariuszy kamieniami. Do starć doszło też w Latakii, Hamie, Homs, Deraa i w innych miastach.

Radio Szczecin