U południowo-wschodnich wybrzeży Australii rekin zabił 21-letniego mężczyznę. Australijczyk wraz ze swoim znajomym pływał na desce surfingowej w odległości około 50 metrów od plaży Bunker Bay.
Ten popularny kurort jest oddalony o 3 godziny jazdy na południe od Perth. Drugi mężczyzna wydobył ciało 21-latka z wody i przyholował do brzegu. Według miejscowej policji, rekin, który zaatakował surfera, należał prawdopodobnie do gatunku żarłacza białego, szczególnie niebezpiecznego dla człowieka. Okoliczni mieszkańcy mówią, że to pierwszy śmiertelny atak rekina przy tej plaży, odkąd sięgną pamięcią.

Radio Szczecin