Według najnowszych doniesień samolotem JAK-42 który rozbił się pod Jarosławiem leciało 45 osób. Dwie przeżyły katastrofę.
Według wstępnych ustaleń rosyjskich ekspertów samolot nie mógł nabrać wysokości. Zderzył się z radiolatarnią naprowadzającą , a następnie z ziemią, rozbił i zapalił.
W maszynie znajdowali się hokeiści Lokomotiwu - Jarosław, którzy lecieli do Mińska. Wśród ofiar są prawdopodobnie zawodnicy z Rosji, Szwecji, Białorusi, Ukrainy i Czech. Interfax podaje, że jedną z dwóch rannych osób jest członek załogi.
Na miejsce katastrofy ma lecieć prezydent Dimitri Miedwiediew. Rosyjska Agencja Lotnicza potwierdziła, że na pokładzie JAK-a znajdowała się drużyna hokeistów. Do Jarosławia, gdzie dziś rozpoczęło się międzynarodowe Światowe Forum Polityczne wylecieli już z Moskwy eksperci sądowi i przedstawiciele Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.
Premier Władimir Putin polecił udać się na miejsce tragedii ministrowi transportu Igorowi Lewitinowi. Udaje się tam także szef administracji prezydenta Rosji Władysław Surkow.
Międzypaństwowy Komitet Lotniczy - MAK sformował już specjalną komisję, która zbada przyczyny katastrofy. Na miejsce katastrofy mają się też niezwłocznie udać eksperci sądowo -lekarscy.
Uruchomiono specjalną "gorącą linię" telefoniczną do zbierania informacji na temat katastrofy. Jak -42 należał do kompanii lotniczej "Jak-Serwis".
W maszynie znajdowali się hokeiści Lokomotiwu - Jarosław, którzy lecieli do Mińska. Wśród ofiar są prawdopodobnie zawodnicy z Rosji, Szwecji, Białorusi, Ukrainy i Czech. Interfax podaje, że jedną z dwóch rannych osób jest członek załogi.
Na miejsce katastrofy ma lecieć prezydent Dimitri Miedwiediew. Rosyjska Agencja Lotnicza potwierdziła, że na pokładzie JAK-a znajdowała się drużyna hokeistów. Do Jarosławia, gdzie dziś rozpoczęło się międzynarodowe Światowe Forum Polityczne wylecieli już z Moskwy eksperci sądowi i przedstawiciele Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.
Premier Władimir Putin polecił udać się na miejsce tragedii ministrowi transportu Igorowi Lewitinowi. Udaje się tam także szef administracji prezydenta Rosji Władysław Surkow.
Międzypaństwowy Komitet Lotniczy - MAK sformował już specjalną komisję, która zbada przyczyny katastrofy. Na miejsce katastrofy mają się też niezwłocznie udać eksperci sądowo -lekarscy.
Uruchomiono specjalną "gorącą linię" telefoniczną do zbierania informacji na temat katastrofy. Jak -42 należał do kompanii lotniczej "Jak-Serwis".

Radio Szczecin