Do tragicznego w skutkach ataku doszło dziś w mieście Gongyi w centralnych Chinach. Uzbrojony w siekierę mężczyzna, który najprawdopodobniej cierpiał na zaburzenia psychiczne, na jednej z ulic miasta zaatakował przechodniów.
W wyniku ataku szaleńca zginęły cztery osoby, w tym kilkuletnia dziewczynka. Dwie inne ofiary, w tym również dziecko, walczą o życie. Mężczyzna, zidentyfikowany jako Wang Hongbin, dokonał ataku około 9 rano czasu lokalnego na głównej ulicy miasta. Jak informują media, powołując się na lokalnych urzędników, napastnikiem okazał się mieszkający na przedmieściach rolnik. Według relacji sąsiadów miał on leczyć się psychiatrycznie. Od 2010 roku w Chinach wzrasta liczba podobnych ataków przeprowadzanych w szkołach, domach opieki społecznej oraz na ulicach. W maju ubiegłego roku 7 dzieci i 2 opiekunów zginęło z rąk szaleńca w przedszkolu na północy Chin. Tego typu tragiczne sytuacje wywołały w Chinach dyskusje dotyczące opieki psychiatrycznej oraz rosnącego poziomu frustracji w chińskim społeczeństwie.

Radio Szczecin