Adam Małysz miał wypadek samochodowy. Do zdarzenia doszło na poligonie w okolicach Żagania podczas próby bicia rekordu prędkości. Były polski skoczek stracił panowanie nad pojazdem i jego auto dachowało.
Na szczęście Adamowi Małyszowi nie stało się nic poważnego i o własnych siłach opuścił auto. Tuż po wypadku zawodnik przyznał, że warunki były ciężkie - trasa była rozbita po wcześniejszym przejechaniu aut. Sam wypadek były skoczek określił jako wypadek przy pracy i dodał: ważne, że udało się pobić rekord. Licznik wskazywał 180 km/h.
Próba bicia rekordu prędkości na poligonie w Żaganiu to etap przygotowań Adama Małysza do przyszłorocznego Rajdu Dakar.
Próba bicia rekordu prędkości na poligonie w Żaganiu to etap przygotowań Adama Małysza do przyszłorocznego Rajdu Dakar.

Radio Szczecin