Sędziowie i prokuratorzy po raz drugi w tym roku przeprowadzą akcję protestacyjną. Będą brali urlopy na żądanie, ogłaszali 20-minutowych przerwy w trakcie rozpraw, udadzą się też do punktów honorowego krwiodawstwa.
Uczestnicy akcji, podobnie jak 11 lipca, będą protestować przeciwko rządowym planom zamrożenia waloryzacji ich płac oraz niedawno uchwalonym zmianom w Prawie o ustroju sądów powszechnych. Akcja ma być prowadzona dziś w godzinach od 9-tej do 15-tej w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Gdańsku, Katowicach, Wrocławiu, Lublinie, Bydgoszczy i Gliwicach.
Chodzi przede wszystkim "o zamanifestowanie sprzeciwu wobecpolitycznego nadzoru na sądami". W obecnej ustawie ten nadzór ulega wzmożeniu - uważa członek stowarzyszenia sędziów "Iustitia" sędzia Wojciech Buchajczuk. "Prokuratorzy nie podlegają już ministrowi sprawiedliwości, a Prokuratorowi Generalnemu dlaczego więc sędziowie mają podlegać
politykom"? - pyta Wojciech Buchajczuk. Uważa on za absurdalne wprowadzenie okresowych ocen sędziów, które według znowelizowanej ustawy zależą od ministra
sprawiedliwości, czyli polityka.
Protestu nie rozumie jednak minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Minister wyjaśnił, że ustawa o ustroju powszechnym rozwiązuje szereg problemów. Co do oceny sędziów, dotyczy ona sfery administracyjnej, a nie orzeczniczej. "Minister sprawiedliwości dba żeby sądy miały budżet, mogły funkcjonować i jest to zgodne z rozstrzygnięciami Trybunału Konstytucyjnego" - podkreślił Kwiatkowski.
Ale sędziowie i prokuratorzy bronią się także przed rządowymi planami zamrożenia waloryzacji ich płac. "Iustitia" wykazała, że wstrzymanie waloryzacji w odniesieniu do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w II kwartale 2011 roku stanowi powrót do stosowanych wcześniej rozwiązań, które w 2008 roku doprowadziły realną wysokość wynagrodzeń sędziów do
poziomu najniższego od 19 lat.
Chodzi przede wszystkim "o zamanifestowanie sprzeciwu wobecpolitycznego nadzoru na sądami". W obecnej ustawie ten nadzór ulega wzmożeniu - uważa członek stowarzyszenia sędziów "Iustitia" sędzia Wojciech Buchajczuk. "Prokuratorzy nie podlegają już ministrowi sprawiedliwości, a Prokuratorowi Generalnemu dlaczego więc sędziowie mają podlegać
politykom"? - pyta Wojciech Buchajczuk. Uważa on za absurdalne wprowadzenie okresowych ocen sędziów, które według znowelizowanej ustawy zależą od ministra
sprawiedliwości, czyli polityka.
Protestu nie rozumie jednak minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Minister wyjaśnił, że ustawa o ustroju powszechnym rozwiązuje szereg problemów. Co do oceny sędziów, dotyczy ona sfery administracyjnej, a nie orzeczniczej. "Minister sprawiedliwości dba żeby sądy miały budżet, mogły funkcjonować i jest to zgodne z rozstrzygnięciami Trybunału Konstytucyjnego" - podkreślił Kwiatkowski.
Ale sędziowie i prokuratorzy bronią się także przed rządowymi planami zamrożenia waloryzacji ich płac. "Iustitia" wykazała, że wstrzymanie waloryzacji w odniesieniu do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w II kwartale 2011 roku stanowi powrót do stosowanych wcześniej rozwiązań, które w 2008 roku doprowadziły realną wysokość wynagrodzeń sędziów do
poziomu najniższego od 19 lat.

Radio Szczecin