Państwowa Komisja Wyborcza odpowiedziała na wezwanie Sądu Najwyższego i przygotowała stanowisko w sprawie protestu wyborczego Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego. Jego treść nie została upubliczniona.
Protest Nowej Prawicy dotyczy sposobu weryfikacji przez PKW podpisów poparcia pod listami kandydatów ugrupowania. Odpowiedź Komisji została wysłana do Sądu - poinformował sekretarz PKW Kazimierz Czaplicki. O jego treści nie chciał jednak mówić.
"Ten dokument dopiero pojechał, więc adresat musi się z nim zapoznać" - mówił sekretarz Komisji. Zaznaczył jednak, że są to akta sądowe i ujawnić je może Sąd Najwyższy.
Trzy godziny wcześniej z apelem o ujawnienie stanowiska zwrócił się do PKW sam zainteresowany Janusz Korwin-Mikke. "Ta opinia powinna być jawna, bo chcielibyśmy się do niej ustosunkować" - mówił lider Nowej Prawicy. Zaznaczył, że byłoby dziwne, gdyby nie mogli poznać opinii w swojej własnej sprawie.
PKW zarejestrowała 21. listę wyborczą Nowej Prawicy po przewidzianym ustawą terminie i w związku z tym odmówiła rejestracji list partii w całym kraju.
Janusz Korwin-Mikke ma nadzieję, że decyzja zostanie cofnięta i że jego komitet otrzyma dodatkowy bezpłatny czas w radiu i telewizji, gdyż - jak zapowiedział - w przeciwnym razie złoży wniosek o unieważnienie wyborów.
"Ten dokument dopiero pojechał, więc adresat musi się z nim zapoznać" - mówił sekretarz Komisji. Zaznaczył jednak, że są to akta sądowe i ujawnić je może Sąd Najwyższy.
Trzy godziny wcześniej z apelem o ujawnienie stanowiska zwrócił się do PKW sam zainteresowany Janusz Korwin-Mikke. "Ta opinia powinna być jawna, bo chcielibyśmy się do niej ustosunkować" - mówił lider Nowej Prawicy. Zaznaczył, że byłoby dziwne, gdyby nie mogli poznać opinii w swojej własnej sprawie.
PKW zarejestrowała 21. listę wyborczą Nowej Prawicy po przewidzianym ustawą terminie i w związku z tym odmówiła rejestracji list partii w całym kraju.
Janusz Korwin-Mikke ma nadzieję, że decyzja zostanie cofnięta i że jego komitet otrzyma dodatkowy bezpłatny czas w radiu i telewizji, gdyż - jak zapowiedział - w przeciwnym razie złoży wniosek o unieważnienie wyborów.

Radio Szczecin