Szalejący w Japonii tajfun Roke może zagrozić elektrowni atomowej Fukushima - podaje japońska telewizja NHK. Pracownicy elektrowni przygotowują się do ogłoszenia alarmu.
Tajfun spodziewany jest w prefekturze Fukushima jeszcze dzisiaj w godzinach wieczornych. Na razie wstrzymano prace remontowe w reaktorze pierwszym, gdzie odbudowywany jest dach, uszkodzony podczas marcowego tsunami. Rury i pompy zabezpieczane są przed silnymi podmuchami wiatru. Operator elektrowni, Tokyo Electric Power Company, zapewnia, że nie ma zagrożenia radioaktywnym wyciekiem.
Wskutek tajfunu, w Japonii zginęły cztery osoby, a dwie uznaje się za zaginione. Coraz więcej obszarów zagrożonych jest powodziami i lawinami błotnymi. W niektórych miejscach prędkość wiatru osiągała 100 kilometrów na godzinę.
Wskutek tajfunu, w Japonii zginęły cztery osoby, a dwie uznaje się za zaginione. Coraz więcej obszarów zagrożonych jest powodziami i lawinami błotnymi. W niektórych miejscach prędkość wiatru osiągała 100 kilometrów na godzinę.

Radio Szczecin