Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Nowy oddział kardiologii dla dorosłych w Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Arkońskiej w Szczecinie. Fot. Konrad Nowak [Radio Szczecin]
Nowy oddział kardiologii dla dorosłych w Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Arkońskiej w Szczecinie. Fot. Konrad Nowak [Radio Szczecin]
Nowoczesne sale dla chorych i pracownie dla personelu oraz sprzęt najwyższej jakości - tak wygląda teraz oddział kardiologii dla dorosłych w Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Arkońskiej w Szczecinie. We wtorek odbyło się otwarcie zmodernizowanych oddziałów. Remont trwał rok.
Zyskają na tym przede wszystkim pacjenci. Dzięki nowym urządzeniom, zamiast kilkugodzinnych operacji, będzie można wykonywać małoinwazyjne zabiegi i leczyć choroby serca.

- Są specjalne urządzenia, dzięki którym przez nakłucie żyły wchodzimy do serca. Pacjent jeżeli nie ma powikłań, to następnego dnia wychodzi do domu - mówi ordynator oddziału dr Robert Józwa i dodaje, że już niedługo będą leczeni tam pierwsi pacjenci. - Codziennie robimy zabiegi. Czasem dziennie wypisujemy do 30 pacjentów. Musimy wejść tu z zespołem, tam pracować. Połączyć wszystko nie powodując problemów technicznych. Zakładam, że w przyszłym tygodniu będą przyjmowani pierwsi pacjenci do zabiegów planowych.

Na oddziale zamontowano też specjalną tubę pneumatyczną, do której personel wkłada próbki np. pobranej krwi, a ta jest przesyłana do laboratorium. Wcześniej pielęgniarki same nosiły wyniki do innego budynku.

- Taka tuba z materiałem idzie 50 sekund, bo sprawdzaliśmy to - mówi pielęgniarka Elżbieta Gracz i tłumaczy jak to działa. - Wciskam np. numer osiem, wciskam strzałeczkę "prześlij", wkładam tubę i... idzie. Cicho, bez hałasu i bez chodzenia. Materiał dociera do laboratorium, gdzie odbiera go inny pracownik. Skierowania i wyniki są w komputerze.

Inwestycja kosztowała 25 milionów złotych. Większość pieniędzy pochodziła z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego.

Szpital planuje już koleją inwestycję. Chce wybudować nowy oddział chorób zakaźnych.
- Są specjalne urządzenia, dzięki którym przez nakłucie żyły wchodzimy do serca. Pacjent jeżeli nie ma powikłań, to następnego dnia wychodzi do domu - mówi ordynator oddziału dr Robert Józwa.
- Taka tuba z materiałem idzie 50 sekund, bo sprawdzaliśmy to - mówi pielęgniarka Elżbieta Gracz i tłumaczy jak to działa.
Ordynator oddziału dr Robert Józwa mówi, że już niedługo będą leczeni tam pierwsi pacjenci.
Realizacja: Piotr Rakowski [Radio Szczecin]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

12345

Archiwum informacji

poniedziałek30wtorek31środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05poniedziałek06wtorek07środa08czwartek09piątek10sobota11niedziela12poniedziałek13wtorek14środa15czwartek16piątek17sobota18niedziela19poniedziałek20wtorek21środa22czwartek23piątek24sobota25niedziela26poniedziałek27wtorek28środa29czwartek30piątek01sobota02niedziela03

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty