Trwa akcja gaszenia pożaru na granicy powiatów wołomińskiego i mińskiego na Mazowszu. Pożar zaczął się rozprzestrzeniać w czwartek (23.05).
Ogień objął ponad 300 hektarów. Łącznie w ratowanie lasu oraz okolicznych miejscowości zaangażowano ponad 1300 strażaków i kilkaset wozów. Z każdym dniem jednak sytuacja jest coraz lepsza. Służby badają przyczynę pożaru.
Pożar jest już opanowany, ale służby nadal dogaszają zarzewia ognia i zabezpieczają pogorzelisko. Mazowiecki Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej Artur Gonera przekazał, że zakres działań strażaków się zmniejsza.
- W tej chwili przesuwamy tych ratowników bardziej w te części, które jeszcze należy dokładnie sprawdzić i te zarzewia delikatne ugasić - dodał Gonera.
Od początku walki z ogniem pojawiały się informacje o możliwym podpaleniu. Wskazywały o tym m.in. służby leśne. Zastępca komendanta stołecznego policji, inspektor Robert Frąckowiak powiedział, że służby weryfikują każdą informację.
- W tej chwili trwają ustalenia, trwa weryfikacja wszystkich informacji, jakie otrzymujemy, czynności policji trwają - mówił Frąckowiak.
Na możliwe podpalenie ma wskazywać pojawienie się ognia prawdopodobnie w kilku miejscach jednocześnie i to, że w ostatnich dniach na terenie powiatu wołomińskiego dochodziło do celowo wywołanych pożarów.
Pożar jest już opanowany, ale służby nadal dogaszają zarzewia ognia i zabezpieczają pogorzelisko. Mazowiecki Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej Artur Gonera przekazał, że zakres działań strażaków się zmniejsza.
- W tej chwili przesuwamy tych ratowników bardziej w te części, które jeszcze należy dokładnie sprawdzić i te zarzewia delikatne ugasić - dodał Gonera.
Od początku walki z ogniem pojawiały się informacje o możliwym podpaleniu. Wskazywały o tym m.in. służby leśne. Zastępca komendanta stołecznego policji, inspektor Robert Frąckowiak powiedział, że służby weryfikują każdą informację.
- W tej chwili trwają ustalenia, trwa weryfikacja wszystkich informacji, jakie otrzymujemy, czynności policji trwają - mówił Frąckowiak.
Na możliwe podpalenie ma wskazywać pojawienie się ognia prawdopodobnie w kilku miejscach jednocześnie i to, że w ostatnich dniach na terenie powiatu wołomińskiego dochodziło do celowo wywołanych pożarów.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin