Rozpad Prawa i Sprawiedliwości przemeblowałby scenę polityczną. Konfederacja jednak nie powinna na tym stracić. Tak uważa przedstawiciel tej partii Krzysztof Mulawa.
Do czwartku obowiązuje ultimatum postawione przez szefa PiS Mateuszowi Morawieckiemu, który musi wybrać między partią a swoim stowarzyszeniem Rozwój Plus.
Krzysztof Mulawa powiedział, że rozpad PiS jest przesądzony. Jego zdaniem prawica na tym nie straci.
- Jedni mogą skuteczniej walczyć o wyborców prawej flanki, inni mogą skutecznie rozmawiać z przedsiębiorcami czy z mieszkańcami wielkich miast - mówił Morawiecki.
Według sondażu IBRIS przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski, nowa partia Mateusza Morawieckiego mogłaby liczyć na 3,8 procent poparcia. Zdaniem Krzysztofa Mulawy, jest to słaby wynik, który nie rokuje dobrze na przyszłość.
Krzysztof Mulawa powiedział, że rozpad PiS jest przesądzony. Jego zdaniem prawica na tym nie straci.
- Nasi wyborcy są wyborcami bardziej nawet nie antypisowymi, a antymorawieckimi. Nie obawiamy się przepływu elektoratu ze strony Konfederacji do ewentualnie przyszłej partii pana Mateusza Morawieckiego. Ponieważ można powiedzieć, że my wyrośliśmy na naszym sprzeciwie w stosunku do tego wszystkiego, co wyczyniał z naszą suwerennością, z naszym bezpieczeństwem energetycznym, z migracją, pan Mateusz Morawiecki - mówi Mulawa.
W odpowiedzi Mateusz Morawiecki przekonuje, że PiS nie musi mówić jednym językiem. Deklaruje, że chce pozostać w PiS. W opublikowanym oświadczeniu zaapelował jednocześnie do członków partii o odróżnienie rywalizacji od - jak to ujął - wojny domowej.
W opublikowanym w sieci nagraniu Mateusz Morawiecki przekonuje, że Stowarzyszenie Rozwój Plus powstało po to, aby rozbudować obóz patriotyczny. Podkreśla, że w PiS nie wszyscy muszą mówić jednym językiem. Jak dodaje, dzięki temu możliwe będzie dotarcie do różnych grup wyborców.
Poseł PiS-u Michał Moskal uważa, że PiS potrzebuje dziś jedności, a Mateusz Morawiecki w jego ocenie jedność rozbija.
- Taka formuła działania Prawa i Sprawiedliwości po prostu nie przynosi efektu. My dzisiaj potrzebujemy jednolitego przekazu, jednolitej taktyki. Nie może być tak, że na boisku drużyna ma dwóch kapitanów - mówi Moskal.
Jeśli do czwartku posłowie PiS nie zrezygnują z pracy w Stowarzyszeniu Rozwój Plus, będzie grozić im usunięcie z partii.
- Taka formuła działania Prawa i Sprawiedliwości po prostu nie przynosi efektu. My dzisiaj potrzebujemy jednolitego przekazu, jednolitej taktyki. Nie może być tak, że na boisku drużyna ma dwóch kapitanów - mówi Moskal.
Jeśli do czwartku posłowie PiS nie zrezygnują z pracy w Stowarzyszeniu Rozwój Plus, będzie grozić im usunięcie z partii.
Według sondażu IBRIS przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski, nowa partia Mateusza Morawieckiego mogłaby liczyć na 3,8 procent poparcia. Zdaniem Krzysztofa Mulawy, jest to słaby wynik, który nie rokuje dobrze na przyszłość.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin