Powalone drzewo w Alei Wojska Polskiego nie było zdrowe - wskazuje szczeciński dendrolog. W poniedziałek stara akacja rosnąca przy "Ścianie Płaczu" spadła na zaparkowany w pobliżu samochód.
Mieszkańcy wskazują, że drzewa w tym rejonie nie są w najlepszej kondycji.
- Czy korzenie nie ucierpiały podczas remontu i czy przez to właśnie te drzewa nie są kruche? Trudno powiedzieć, tylko gdybam. - Tutaj tak bywa z tymi drzewami. Pani widzi, że one już są wiekowe. - Było tyle prac ostatnio wykonywanych, że mogły zostać uszkodzone i po prostu małe ulewy bądź wiatr spowodowały, że zostało powalone - mówią Szczecinianie.
Przyczyną runięcia drzewa nie był wiatr. Dendrolog dr Krzysztof Jankowski twierdzi, że powalone drzewo były spróchniałe, a choroba może obejmować również pozostałe akacje rosnące wzdłuż Alei.
- Chodzi o to, że ocena tego drzewa nie wymagała zastosowania bardzo specjalistycznych urządzeń typu tomograf czy rezystograf. Wystarczył zwykły młotek diagnostyczny, który kosztuje kilkadziesiąt złotych, w który jest wyposażona każda osoba chodząca od drzewa do drzewa. Taki młotek wystarcza do zdiagnozowania, że to drzewo trzeba natychmiast usunąć - dodaje Jankowski.
W sprawie zbadania stanu drzew interpelację do miasta złożył radny Prawa i Sprawiedliwości Marek Duklanowski. Czekamy na komentarz ze strony magistratu.
- Czy korzenie nie ucierpiały podczas remontu i czy przez to właśnie te drzewa nie są kruche? Trudno powiedzieć, tylko gdybam. - Tutaj tak bywa z tymi drzewami. Pani widzi, że one już są wiekowe. - Było tyle prac ostatnio wykonywanych, że mogły zostać uszkodzone i po prostu małe ulewy bądź wiatr spowodowały, że zostało powalone - mówią Szczecinianie.
Przyczyną runięcia drzewa nie był wiatr. Dendrolog dr Krzysztof Jankowski twierdzi, że powalone drzewo były spróchniałe, a choroba może obejmować również pozostałe akacje rosnące wzdłuż Alei.
- Chodzi o to, że ocena tego drzewa nie wymagała zastosowania bardzo specjalistycznych urządzeń typu tomograf czy rezystograf. Wystarczył zwykły młotek diagnostyczny, który kosztuje kilkadziesiąt złotych, w który jest wyposażona każda osoba chodząca od drzewa do drzewa. Taki młotek wystarcza do zdiagnozowania, że to drzewo trzeba natychmiast usunąć - dodaje Jankowski.
W sprawie zbadania stanu drzew interpelację do miasta złożył radny Prawa i Sprawiedliwości Marek Duklanowski. Czekamy na komentarz ze strony magistratu.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin