Polscy politycy oczekują od prezydenta Ukrainy zaprzestania gloryfikacji zbrodniarzy z UPA.
Przypominają, że ta formacja zbrojna jest odpowiedzialna za ludobójstwo ponad 100 tysięcy Polaków. Niedawno Wołodymyr Zełeński zdecydował o nadaniu imienia "Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek wojskowych.
Polska klasa polityczna uważa, że w cywilizowanym świecie nie ma miejsca na gloryfikowanie zbrodniarzy z UPA, a ci, którzy to czynią, psują dobre relacje sąsiedzkie. Dlatego zdaniem Karola Karskiego z PiS z decyzji prezydenta Ukrainy cieszą się jedynie na Kremlu.
- Mamy do czynienia z wpisywaniem się w narrację putinowską. Tego typu działania nie są korzystne z punktu widzenia państwa ukraińskiego - mówił Karski.
Krzysztof Kwiatkowski z Koalicji Obywatelskiej oczekuje, że prezydent Zełeński wycofa się ze swojej decyzji.
- I w ten sposób będziemy mogli tę sprawę zamknąć. Inaczej, jedynymi, którzy się będą cieszyć, to będą Rosjanie i Władimir Putin - podkreśla Kwiatkowski.
Tymczasem prezydent Polski Karol Nawrocki chce pozbawić ukraińskiego przywódcę Orderu Orła Białego. Jego kapituła zbierze się w tej sprawie 8 czerwca.
Polska klasa polityczna uważa, że w cywilizowanym świecie nie ma miejsca na gloryfikowanie zbrodniarzy z UPA, a ci, którzy to czynią, psują dobre relacje sąsiedzkie. Dlatego zdaniem Karola Karskiego z PiS z decyzji prezydenta Ukrainy cieszą się jedynie na Kremlu.
- Mamy do czynienia z wpisywaniem się w narrację putinowską. Tego typu działania nie są korzystne z punktu widzenia państwa ukraińskiego - mówił Karski.
Krzysztof Kwiatkowski z Koalicji Obywatelskiej oczekuje, że prezydent Zełeński wycofa się ze swojej decyzji.
- I w ten sposób będziemy mogli tę sprawę zamknąć. Inaczej, jedynymi, którzy się będą cieszyć, to będą Rosjanie i Władimir Putin - podkreśla Kwiatkowski.
Tymczasem prezydent Polski Karol Nawrocki chce pozbawić ukraińskiego przywódcę Orderu Orła Białego. Jego kapituła zbierze się w tej sprawie 8 czerwca.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin