Kiedyś symbolizował pożegnanie zimy i nadejście wiosny. Dziś jest przede wszystkim dobrą zabawą - zwłaszcza dla dzieci. W drugi dzień Świąt Wielkanocnych przypada lany poniedziałek zwany również śmigusem-dyngusem.
Tradycja tego święta wywodzi się z dawnych pogańskich zwyczajów. Oblewane były przede wszystkim panny. Miało im to zapewnić powodzenie u Panów. Jeżeli jakieś kobiety nikt nie oblał, to była uważana za nieatrakcyjną.
U Słowian dodatkowym zwyczajem na Śmigusa-Dyngusa było bicie się witkami wierzby lub palmy po nogach. W ten sposób ciało miało się oczyścić z brudu i grzechu.
Jak mówią szczecinianie, dziś w grę wchodzi tylko woda i to wcale nie u wszystkich.
- Na pewno będzie lanie. - Wrzuci się kogoś do wanny, albo pod prysznic. - Ja już z tego wyrosłam. Dzieci ewentualnie. - Wężem ogrodowym na pewno poskutkuje.
Za chuligańskie wybryki z polewaniem wodą grozi grzywna do 500 złotych.
U Słowian dodatkowym zwyczajem na Śmigusa-Dyngusa było bicie się witkami wierzby lub palmy po nogach. W ten sposób ciało miało się oczyścić z brudu i grzechu.
Jak mówią szczecinianie, dziś w grę wchodzi tylko woda i to wcale nie u wszystkich.
- Na pewno będzie lanie. - Wrzuci się kogoś do wanny, albo pod prysznic. - Ja już z tego wyrosłam. Dzieci ewentualnie. - Wężem ogrodowym na pewno poskutkuje.
Za chuligańskie wybryki z polewaniem wodą grozi grzywna do 500 złotych.

Radio Szczecin