Kultowa rakieta wróci na goleniowskie Planty. Magistrat ogłosił właśnie przetarg w tej sprawie. I od razu uspokajamy, to nie jest zwiastun wyścigu zbrojeń.
Rakieta, o której mowa nie poleci w kosmos, bo to po prostu ślizgawka. W Goleniowie przed laty stała podobna - przypomina historyk Józef Kazaniecki.
- Rakieta została postawiona w roku 1968 przez goleniowskiego rzemieślnika pana Stefana Rybackiego. Zrobił to w czynie społecznym i jako pracę do tytułu mistrzowskiego - tłumaczy Kazaniecki.
Starsi mieszkańcy pamiętają ją doskonale, tak jak pan Wiesław. - Na poprzedniej rakiecie to człowiek niejedne portki zdarł na niej. To była atrakcja dla wszystkich dzieciaków z Goleniowa. Tam ciągle były tłumy.
I znów będą - zapowiada burmistrz Goleniowa Robert Krupowicz. - Są kultowe miejsca i budowle. Mam świadomość, iż przez wiele lat ta zabawka urosła do rangi symbolu Goleniowa.
Rakieta-ślizgawka będzie mierzyć siedem metrów wysokości. Przetarg na jej budowę będzie rozstrzygnięty w maju. Pierwsi chętni z rakiety zjadą latem.
- Rakieta została postawiona w roku 1968 przez goleniowskiego rzemieślnika pana Stefana Rybackiego. Zrobił to w czynie społecznym i jako pracę do tytułu mistrzowskiego - tłumaczy Kazaniecki.
Starsi mieszkańcy pamiętają ją doskonale, tak jak pan Wiesław. - Na poprzedniej rakiecie to człowiek niejedne portki zdarł na niej. To była atrakcja dla wszystkich dzieciaków z Goleniowa. Tam ciągle były tłumy.
I znów będą - zapowiada burmistrz Goleniowa Robert Krupowicz. - Są kultowe miejsca i budowle. Mam świadomość, iż przez wiele lat ta zabawka urosła do rangi symbolu Goleniowa.
Rakieta-ślizgawka będzie mierzyć siedem metrów wysokości. Przetarg na jej budowę będzie rozstrzygnięty w maju. Pierwsi chętni z rakiety zjadą latem.

Radio Szczecin