W poniedziałek, dokładnie o godzinie 5:25 wszedł do portu w Świnoujściu statek "Nordic Olympic". Rozładuje tam blisko 60 tysięcy ton węgla z Kanady, który trafi później na Słowację. To jego dziewiczy rejs.
Jednostka należy do duńskiego armatora, który specjalizuje się w transporcie ładunków przez kolo podbiegunowe.
Masowiec ma 225 metrów długości i 32 metry szerokości, a nośność statku to 76 tysięcy ton. Najbardziej widowiskowy ma przód - mówi Monika Woźniak-Lewandowska z Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
- Na dziobie ma takie charakterystyczne zęby rekina, co nadaje mu takiego drapieżnego wyglądu i jednocześnie przyciąga uwagę.
"Nordic Olympic" zacumował przy Nabrzeżu Górników, więc można go zobaczyć. To jeden z dwóch tak dużych masowców jakie będą cumować w tym miesiącu w Świnoujściu. Pod koniec kwietnia z ładunkiem amerykańskiego węgla do portu przypłynie statek "Sudety" Polskiej Żeglugi Morskiej.
Masowiec ma 225 metrów długości i 32 metry szerokości, a nośność statku to 76 tysięcy ton. Najbardziej widowiskowy ma przód - mówi Monika Woźniak-Lewandowska z Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
- Na dziobie ma takie charakterystyczne zęby rekina, co nadaje mu takiego drapieżnego wyglądu i jednocześnie przyciąga uwagę.
"Nordic Olympic" zacumował przy Nabrzeżu Górników, więc można go zobaczyć. To jeden z dwóch tak dużych masowców jakie będą cumować w tym miesiącu w Świnoujściu. Pod koniec kwietnia z ładunkiem amerykańskiego węgla do portu przypłynie statek "Sudety" Polskiej Żeglugi Morskiej.

Radio Szczecin