Dorobili się na lewym proszku do prania, teraz staną przed sądem. Jest akt oskarżenia przeciwko szefowej nielegalnej fabryki w Człopie pod Wałczem i jej pięciu wspólnikom.
Sprzedali 70 ton proszku z Chin, zapakowanego w kartony znanej marki. Kolejne 40 ton proszku policja znalazła w fabryce.
Kobiecie za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą groni do 10 lat więzienia. Jej pracownikom - za udział w nielegalnej produkcji - do pięciu lat.
Główna podejrzana - 35-latka z powiatu wałeckiego - wynajęła halę w Człopie. Zatrudniła kilka osób i płaciła im dniówki. Pracownicy pakowali sprowadzony z Chin proszek w kartony znanej marki. Według prokuratury fabryka działała na przełomie 2014 i 2015 roku, a proszek trafiał do Szwecji. Funkcjonariusze szacują, że sprzedany towar był warty pół miliona złotych.
Gdy policjanci weszli do hali było tam ponad 40 ton proszku, kilka tysięcy kartonów i linia produkcyjna do pakownia.
Kobieta i jej wspólnicy będą odpowiadać z wolnej stopy.
Kobiecie za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą groni do 10 lat więzienia. Jej pracownikom - za udział w nielegalnej produkcji - do pięciu lat.
Główna podejrzana - 35-latka z powiatu wałeckiego - wynajęła halę w Człopie. Zatrudniła kilka osób i płaciła im dniówki. Pracownicy pakowali sprowadzony z Chin proszek w kartony znanej marki. Według prokuratury fabryka działała na przełomie 2014 i 2015 roku, a proszek trafiał do Szwecji. Funkcjonariusze szacują, że sprzedany towar był warty pół miliona złotych.
Gdy policjanci weszli do hali było tam ponad 40 ton proszku, kilka tysięcy kartonów i linia produkcyjna do pakownia.
Kobieta i jej wspólnicy będą odpowiadać z wolnej stopy.

Radio Szczecin