Burmistrz Trzebiatowa buduje ruch Kukiza w swoim powiecie. Zdzisław Matusewicz tłumaczy, że chce w ten sposób przyczynić się do "rozbetonowania polskiej sceny politycznej".
W środę wieczorem organizuje dla chętnych spotkanie założycielskie.
Samorządowiec angażuje się w ten projekt, bo jak mówi, jednomandatowe okręgi wyborcze - o które walczy Paweł Kukiz - sprawdziły się w wyborach samorządowych.
- Dzięki takiemu mechanizmowi udało mi się rozsadzić dotychczas panujący - od początku transformacji ustrojowej - układ w gminie Trzebiatów. I częściowo w powiecie Gryfickim - tłumaczy Matusewicz.
Dlatego - według burmistrza - trzeba zrobić kolejny krok i wprowadzić JOW-y w wyborach do Sejmu. Wtedy uda się rozmontować obecny układ dwóch wiodących sił politycznych i wprowadzić nowe twarze - wyjaśnia Matusewicz.
- Myślę, że większość osób w Ruchu Kukiza, bo tu nie ma autorytatywnych wypowiedzi, mówi, że JOW-y są dobre na dziś. Aby przy kształtowaniu list wyborczych nie decydowały partie polityczne. Natomiast po pewnym czasie funkcjonowania JOW-ów, z pewnością przyjdzie czas do refleksji - jak to działa i co będzie lepsze dla Polski.
Dotąd w Zachodniopomorskiem powstało ponad 30 komitetów na rzecz JOW-ów i Pawła Kukiza - muzyka, który wystartował w ostatnich wyborach prezydenckich i zdobył prawie 21 proc. głosów. Ich członkowie zachęcają do poparcia jednomandatowych okręgów wyborczych - rozdają ulotki i organizują spotkania zwolenników.
Z kolei akcje ostrzegające przed JOW-ami prowadzi m.in. SLD. Według polityków Sojuszu efekt będzie odwrotny, bo jednomandatowe okręgi wyborcze umocnią dwie główne partie.
W Polsce JOW-y obowiązują w wyborach samorządowych i do Senatu. W senacie większość mają PO i PiS, kandydaci niezrzeszeni zdobyli tylko kilka mandatów.
6 września w referendum Polacy odpowiedzą na pytanie, czy chcą jednomandatowych okręgów wyborczych w Sejmie.
Samorządowiec angażuje się w ten projekt, bo jak mówi, jednomandatowe okręgi wyborcze - o które walczy Paweł Kukiz - sprawdziły się w wyborach samorządowych.
- Dzięki takiemu mechanizmowi udało mi się rozsadzić dotychczas panujący - od początku transformacji ustrojowej - układ w gminie Trzebiatów. I częściowo w powiecie Gryfickim - tłumaczy Matusewicz.
Dlatego - według burmistrza - trzeba zrobić kolejny krok i wprowadzić JOW-y w wyborach do Sejmu. Wtedy uda się rozmontować obecny układ dwóch wiodących sił politycznych i wprowadzić nowe twarze - wyjaśnia Matusewicz.
- Myślę, że większość osób w Ruchu Kukiza, bo tu nie ma autorytatywnych wypowiedzi, mówi, że JOW-y są dobre na dziś. Aby przy kształtowaniu list wyborczych nie decydowały partie polityczne. Natomiast po pewnym czasie funkcjonowania JOW-ów, z pewnością przyjdzie czas do refleksji - jak to działa i co będzie lepsze dla Polski.
Dotąd w Zachodniopomorskiem powstało ponad 30 komitetów na rzecz JOW-ów i Pawła Kukiza - muzyka, który wystartował w ostatnich wyborach prezydenckich i zdobył prawie 21 proc. głosów. Ich członkowie zachęcają do poparcia jednomandatowych okręgów wyborczych - rozdają ulotki i organizują spotkania zwolenników.
Z kolei akcje ostrzegające przed JOW-ami prowadzi m.in. SLD. Według polityków Sojuszu efekt będzie odwrotny, bo jednomandatowe okręgi wyborcze umocnią dwie główne partie.
W Polsce JOW-y obowiązują w wyborach samorządowych i do Senatu. W senacie większość mają PO i PiS, kandydaci niezrzeszeni zdobyli tylko kilka mandatów.
6 września w referendum Polacy odpowiedzą na pytanie, czy chcą jednomandatowych okręgów wyborczych w Sejmie.

Radio Szczecin