Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Pan Stanisław sprzedaje miód i jagody przy drodze krajowej nr S3, tuż obok pomnika pamięci wybitnych sportowców. Fot. Jarosław Gaszynski [Radio Szczecin]
Pan Stanisław sprzedaje miód i jagody przy drodze krajowej nr S3, tuż obok pomnika pamięci wybitnych sportowców. Fot. Jarosław Gaszynski [Radio Szczecin]
Pan Stanisław sprzedaje miód i jagody przy drodze krajowej nr S3, tuż obok pomnika pamięci wybitnych sportowców. Fot. Jarosław Gaszynski [Radio Szczecin]
Pan Stanisław sprzedaje miód i jagody przy drodze krajowej nr S3, tuż obok pomnika pamięci wybitnych sportowców. Fot. Jarosław Gaszynski [Radio Szczecin]
Pan Stanisław sprzedaje miód i jagody przy drodze krajowej nr S3, tuż obok pomnika pamięci wybitnych sportowców. Fot. Jarosław Gaszynski [Radio Szczecin]
Pan Stanisław sprzedaje miód i jagody przy drodze krajowej nr S3, tuż obok pomnika pamięci wybitnych sportowców. Fot. Jarosław Gaszynski [Radio Szczecin]
Handluje tuż obok pomnika pamięci wybitnych sportowców i budzi kontrowersje wśród niektórych kierowców. Pan Stanisław sprzedaje miód i jagody przy krajowej "trójce" niedaleko Przybiernowa. 17 lat temu w wypadku samochodowym zginęli tam lekkoatleci - Władysław Komar, Tadeusz Ślusarski oraz Jarosław Marzec. Handlarz uważa, że nie robi nic złego.
Działalność handlarza bulwersuje niektórych kierowców. - Handel w miejscu ludzkiej tragedii to słaby pomysł - przyznaje jeden z nich. - Nie mógłby tego robić gdzie indziej? - zastanawia się kolejny.

Mógłby, ale obok pomnika jest zatoczka, czyli teren, gdzie można rozstawić reklamę i zaparkować samochód. Pan Stanisław uważa, że handel w tym miejscu nie jest niczym złym.

- Każdy handlarz, który tu stoi, chce z czegoś żyć - mówi mężczyzna i dodaje, że o miejsce dba. - Tutaj przy pomniku był bałagan i leżały śmieci. Tego już ludzie nie widzą.

Handel odbywa się w pasie drogowym, który należy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak mówi Grzegorz Dziedzina z GDDKiA, walka z przydrożnymi handlarzami jest jak walka z wiatrakami, bo kontrole są doraźne.

- Te miejsca znikają więc na krótką chwilę - wyjaśnia Dziedzina. - Żeby to było skuteczne, trzeba byłoby je objąć stałym nadzorem.

Na przydrożnym handlu w wakacje można zarobić nawet kilkaset złotych dziennie.
Relacja Kamila Nieradki.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty