Na plaży w Kołobrzegu ratownicy muszą wdrapywać się na wieże obserwacyjne. To dlatego, że nie ma do nich drabinek ani schodów. O sprawie jako pierwszy poinformował portal miastokolobrzeg.pl.
Trzy wieże to prezent od prywatnej firmy, które zastąpiły stare, metalowe konstrukcje. Problem w tym, że zapewniają dodatkowy trening dla ratowników, którzy za każdym razem muszą wspiąć się na wysokość mniej więcej dwóch metrów. Gdy chcą wieżę opuścić, muszą z niej zeskoczyć.
Dlaczego nie posiadają drabinek, nikt otwarcie nie chce mówić. Jednak jak się okazuje, elementy wieży po prostu nie dojechały i nie wiadomo kiedy będą. Co więcej, nawet jak już przyjadą, to nie na stałe.
Jak nieoficjalnie dowiedział się nasz reporter, ratownicy po zakończeniu zmiany będą je zabierać ze sobą. Chodzi o to, żeby nikt ich nie ukradł lub nie wchodził do wież. Albo przynajmniej nie miał z tym łatwo.
Dlaczego nie posiadają drabinek, nikt otwarcie nie chce mówić. Jednak jak się okazuje, elementy wieży po prostu nie dojechały i nie wiadomo kiedy będą. Co więcej, nawet jak już przyjadą, to nie na stałe.
Jak nieoficjalnie dowiedział się nasz reporter, ratownicy po zakończeniu zmiany będą je zabierać ze sobą. Chodzi o to, żeby nikt ich nie ukradł lub nie wchodził do wież. Albo przynajmniej nie miał z tym łatwo.

Radio Szczecin