Służby wznowiły w poniedziałek rano poszukiwania kobiety, która nie wróciła z lasu w Grzmiącej koło Szczecinka.
63-latka w niedzielę wyszła z mężem na jagody. Mężczyzna stracił ją z oczu. Gdy nie mógł odnaleźć żony, wrócił do domu po pomoc. Policję przed 17 powiadomił zięć zaginionej kobiety.
Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania. Akcję prowadzili do zmroku. W poniedziałek rano ją wznowili. W poszukiwaniach pomagają sąsiedzi i mieszkańcy okolicznych miejscowości - mówi Anna Matys z policji w Szczecinku. - Policjanci ze Szczecinka i Barwic wraz ze strażakami, leśniczym i mieszkańcami prowadzą akcję poszukiwawczą. Na miejsce jadą psy tropiące z ochotniczej straży pożarnej w Wołczkowie - relacjonuje.
Jak dodaje Anna Matys, małżeństwo ostatni raz w tym lesie było dwa lata temu. Kobieta cierpi na chorobę Alzheimera.
Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania. Akcję prowadzili do zmroku. W poniedziałek rano ją wznowili. W poszukiwaniach pomagają sąsiedzi i mieszkańcy okolicznych miejscowości - mówi Anna Matys z policji w Szczecinku. - Policjanci ze Szczecinka i Barwic wraz ze strażakami, leśniczym i mieszkańcami prowadzą akcję poszukiwawczą. Na miejsce jadą psy tropiące z ochotniczej straży pożarnej w Wołczkowie - relacjonuje.
Jak dodaje Anna Matys, małżeństwo ostatni raz w tym lesie było dwa lata temu. Kobieta cierpi na chorobę Alzheimera.

Radio Szczecin