Jest rok 2115. Świat zniszczyła wojna nuklearna. Ci, którzy przetrwali muszą się odnaleźć w nowej rzeczywistości - i to pod Stargardem Szczecińskim na terenie opuszczonego lotniska w Kluczewie.
Ponad pół tysiąca poprzebieranych osób uczestniczy tam w festiwalu OldTown. Oprócz Polaków na miejscu są m.in. z Finowie, Niemcy czy Rosjanie.
Częścią imprezy jest tzw. larp, czyli gra terenowa. Biorący w niej udział mają do wykonania różne zadania - zarówno w wykreowanym mieście jak i na jego obrzeżach. Czwartek to ostatni dzień 72-godzinnej rozgrywki.
- Naszym zadaniem jest odszukanie człowieka w białym kitlu. Przybyliśmy tu grupą Nomadów. Jest naszym ojcem, wyswobadzał nas z niewoli i nagle zniknął - mówi Plaga, przywódca Szarańczy, 13 syn.
- Fabuła obraca się w okół komputera, który dba o miasto i ma nad nim władzę oraz grupy dziwnych raidersów. Są to wojownicy pustkowi. Niektórzy są po ich stronie, bo to anarchiści, a część po stronie komputera - tłumaczy Mateusz Mazurowski, organizator festiwalu OldTown.
- To najlepsza rzecz w całym roku. Jest super. - Zamiast uciekać w Bieszczady, jadę na OldTown - mówią uczestnicy.
Po zakończeniu gry rozpocznie się część festiwalowa. Będą m.in. koncerty, występy teatralne oraz zabawy sportowe. Wszystko w klimacie postapokalipsy.
OldTown Festival odbywa się po raz jedenasty. Potrwa do niedzieli. To największa tego typu impreza w Europie.
Częścią imprezy jest tzw. larp, czyli gra terenowa. Biorący w niej udział mają do wykonania różne zadania - zarówno w wykreowanym mieście jak i na jego obrzeżach. Czwartek to ostatni dzień 72-godzinnej rozgrywki.
- Naszym zadaniem jest odszukanie człowieka w białym kitlu. Przybyliśmy tu grupą Nomadów. Jest naszym ojcem, wyswobadzał nas z niewoli i nagle zniknął - mówi Plaga, przywódca Szarańczy, 13 syn.
- Fabuła obraca się w okół komputera, który dba o miasto i ma nad nim władzę oraz grupy dziwnych raidersów. Są to wojownicy pustkowi. Niektórzy są po ich stronie, bo to anarchiści, a część po stronie komputera - tłumaczy Mateusz Mazurowski, organizator festiwalu OldTown.
- To najlepsza rzecz w całym roku. Jest super. - Zamiast uciekać w Bieszczady, jadę na OldTown - mówią uczestnicy.
Po zakończeniu gry rozpocznie się część festiwalowa. Będą m.in. koncerty, występy teatralne oraz zabawy sportowe. Wszystko w klimacie postapokalipsy.
OldTown Festival odbywa się po raz jedenasty. Potrwa do niedzieli. To największa tego typu impreza w Europie.

Radio Szczecin