Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Plaża w Międzywodziu. Fot. Sławomir Orlik [Radio Szczecin/Archiwum]
Plaża w Międzywodziu. Fot. Sławomir Orlik [Radio Szczecin/Archiwum]
W upalne dni tylko jedna na dziesięć akcji ratowników WOPR w regionie polega na udzieleniu pomocy medycznej.
90 procent interwencji to poszukiwania maluchów - mówi wiceprezes zachodniopomorskiego WOPR-u, Apoloniusz Kurylczyk.

- Na dużych plażach mamy dziennie około 20 i więcej zdarzeń. Jest to i tak o 40 procent mniej, niż to miało miejsce kilka lat temu - tłumaczy Kurylczyk.

Jak dodaje, wystarczy tylko chwila nieuwagi, żeby zgubić dziecko. Czasem maluchy odnajdują się nawet kilka kilometrów od miejsca zaginięcia.

- Dziecko zaginęło przy plaży strzeżonej. Przeszło około 2,5 kilometra poszukując rodziców, a zapłakane odnalazło się na granicy niemieckiej - opowiada wiceprezes zachodniopomorskiego WOPR-u.

Tylko w piątek w Międzyzdrojach ratownicy poszukiwali piętnastu maluchów.

Na wszystkich kąpieliskach WOPR rozdaje dzieciom kolorowe opaski na rękę. Można na nich zapisać numer telefonu do opiekuna. Dzięki temu w ciągu kilku minut pociecha może wrócić do rodziców.

Od początku sezonu, czyli połowy czerwca, zachodniopomorscy ratownicy przeprowadzili ponad 400 akcji. Około 150 z nich dotyczyło tonących. Pozostałe to - oprócz poszukiwania dzieci - pomoc w przypadku udaru, złamania lub ukąszenia.
90 procent interwencji to poszukiwania maluchów - mówi wiceprezes zachodniopomorskiego WOPR-u, Apoloniusz Kurylczyk.
Jak dodaje, wystarczy tylko chwila nieuwagi, żeby zgubić dziecko. Czasem maluchy odnajdują się nawet kilka kilometrów od miejsca zaginięcia.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty